Złoty otworzył się w piątek przy odchyleniu od starego parytetu w okolicach 7%. Popyt banków zagranicznych na euro spowodował wzrost kursu EUR/PLN z 4,34 na otwarciu, do poziomu oporu 4,365. Tutaj kurs zawrócił, co związane było ze spadkiem eurodolara, po publikacji danych makroekonomicznych w USA. USD/PLN pozostawał przez cały dzień w przedziale 3,53-3,545, natomiast odchylenie w przedziale 6,7-6,9%. Niskie dane o dynamice cen żywności zostały zignorowane przez złotego, mimo że są argumentem za niższymi podwyżkami stóp procentowych.

W nadchodzącym tygodniu dla złotego najważniejsze będzie posiedzenie RPP (wtorek-środa). Przewidywana przez Pekao podwyżka stóp procentowych o 25 pb. jest również oczekiwana przez rynek i nie powinna mieć większego wpływu na notowania złotego. Kluczowe mogą się natomiast okazać komunikat, a następnie konferencja prasowa Rady. W szczególności istotne będzie, jak Rada odniesie się do niskich danych inflacyjnych w kontekście wysokiej projekcji inflacyjnej. Sądzę, że wpływ Rady będzie niesymetryczny, tj. spadek oczekiwań na podwyżki nie wywoła większej wyprzedaży złotego, podczas gdy ewentualny wzrost oczekiwań przyczyniłby się do kolejnej fali popytu na naszą walutę. Istotna będzie też decyzja rządu odnośnie do transzy dla inwestorów zagranicznych przy prywatyzacji PKO BP.