Reklama

Duży apetyt na przejęcia

Polimex-Mostostal Siedlce wkrótce rozpocznie negocjacje w sprawie zakupu PRInż. Jeśli się nie dogada z właścicielami katowickiej spółki, zamierza przejąć mińskie PBDiM. Być może zdecyduje się sprzedać pakiet akcji Naftobudowy.

Publikacja: 30.09.2004 06:56

- Jako grupa jesteśmy obecni niemal we wszystkich segmentach budownictwa. Brakuje nam jednak odpowiednich referencji i doświadczenia, by realizować duże kontrakty infrastrukturalne w zakresie budownictwa drogowego - mówi Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu--Mostostalu Siedlce (PxMS).

Badanie trwa

Jedyną krajową firmą "wystawioną na sprzedaż" o odpowiednich referencjach i potencjale jest Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych. PxMS chce nabyć kontrolny pakiet katowickiej spółki (oficjalnie zarząd giełdowej firmy nie potwierdza, że chodzi właśnie o PRInż.) - Prowadzimy teraz due diligence, które potrwa jeszcze około 2-3 tygodnie - informuje Grzegorz Szkopek, wiceprezes PxMS, i dodaje: - Następnie przystąpimy do negocjacji cenowych z obecnymi właścicielami.

Mogą się one okazać bardzo trudne. Właścicielom PRInż (NCC, Mostostal Zabrze i BGŻ) nie udało się dogadać z kilkoma oferentami, którzy proponowali za 100% akcji spółki 100-110 mln zł. Żądania właścicieli były o 20-30 mln zł wyższe. Będący w tarapatach finansowych Mostostal Zabrze dziś zapewne z chęcią odsprzedałby swój pakiet (32%) nawet po niższej cenie. Przeszkodą są "podwójne" zastawy banków na posiadanych przez holding akcjach PRInż.

Jak nie Katowice, to Mińsk

Reklama
Reklama

W przypadku fiaska negocjacji na celowniku PxMS znajdzie się inna firma drogowa. - Jej przychody są mniej więcej o połowę niższe niż spółki, którą chcielibyśmy zakupić w pierwszej kolejności - wyjawia Aleksander Jonek, wiceprezes giełdowej firmy. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chodzi o Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego.

Skąd PxMS weźmie pieniądze na przejęcie firmy drogowej? Między innymi ze sprzedaży własnych akcji. Z ponad 5,3 mln papierów inwestorom finansowym sprzeda 1,5 mln akcji (resztę umorzy). Dziś za ten pakiet PxMS mógłby dostać ponad 50 mln zł. - Zainteresowanie nabywców przekonuje nas, że nie będziemy mieli problemów z ich sprzedażą - twierdzi G. Szkopek.

Pozyskane pieniądze PxMS chce przeznaczyć również na zakup Inofamy. Jak się dowiedzieliśmy, w najbliższy poniedziałek MSP zdecyduje, którego z trzech oferentów dopuści do drugiego etapu przetargu na zakup inowrocławskiej firmy.

Naftobudowa:

wezwanie czy wycofanie?

PxMS będzie również dokupywać resztówki w spółkach zależnych. W przypadku Naftobudowy musi ogłosić wezwanie na wszystkie akcje będące w obrocie (w wyniku fuzji giełdowa spółka stała się jej większościowym akcjonariuszem) lub zejść poniżej progu 50%. Może to zrobić sprzedając część akcji lub przeprowadzając emisję (spółka wymaga dokapitalizowania) skierowaną do nowych akcjonariuszy. - Decyzja zapadnie w ciągu 4-6 tygodni. Czekamy na uprawomocnienie się układu Naftobudowy - mówi K. Jaskóła.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama