Średnie też dobre
Statystyka pokazuje, że średnie spółki wciąż nie są w modzie. Najwięcej we wrześniu zyskał WIRR (prawie 10%), w którego skład wchodzą najmniejsze firmy. Indeks regularnie ustanawia historyczne maksima. Wczoraj również zanotował rekord - 4910,8 pkt. Najmocniej rosną notowania spółek z przemysłu lekkiego. Ponad 50% podskoczyły kursy Wólczanki i Novity. Cena akcji tej pierwszej spółki, po raz pierwszy od 10 lat, przekroczyła 35 zł. Łącznie 11 spółek z 55 (20%) wchodzących w skład indeksu miało we wrześniu najwyższe kursy od 52 tygodni. Najwięcej w tym gronie jest przedsiębiorstw elektromaszynowych (Remak, Milmet, Ponar Wadowice, ZPUE, Fasing i ZEG) i reprezentujących przemysł lekki (poza Wólczanką i Novitą, także Lubawa).
WIG20 zwiększył wartość o 4,8%. Ton zwyżce nadawały KGHM i PKN oraz odradzające się banki. Zanotowane na zamknięcie sesji 17 września 1819,7 pkt to najwyższa wartość od 21 kwietnia. Do tegorocznego maksimum (1869,7 pkt) zabrakło równo 50 punktów. Najwyższe kursy od 52 tygodni zanotowały akcje PKN, BACA i GTC (15% wszystkich firm).
Teoretycznie średnie spółki spisały się najgorzej - MIDWIG zyskał tylko 2%. Ale aż 10 firm, z 40 wchodzących w skład indeksu, miało we wrześniu najwyższe kursy od 52 tygodni. Najwięcej w tym gronie jest firm handlowych, reprezentujących bardzo różne segmenty branży (Stalprofil, InterCars, Farmacol, PGF, Eldorado). Niewielki wzrost indeksu to efekt znacznego udziału w nim banków, które nie zmieściły się do WIG20. Kursy Millennium, ING BSK i Handlowego nie wzięły udziału w bankowej minihossie. Przeświadczenie o słabszej postawie średnich spółek mogły także wywołać odbiegające in minus od rynku zachowanie sztandarowych firm z tego segmentu (znajdujących się właściwie na pograniczu średnich i dużych spółek) - Groclinu, Dębicy i Kęt.
Co dalej?