Komornicy nie zastukają na Żerań, a banki pozbędą się trudnych do odzyskania wierzytelności. Decyzji jeszcze nie podjęły Pekao i Kredyt Bank.
- Jesteśmy zainteresowani wejściem inwestora branżowego na Żerań - powiedziała tylko Izabela Mościcka, rzeczniczka Kredyt Banku.
Z informacji PARKIETU wynika jednak, że to jedynie kwestia czasu i ceny. Banki chcą po prostu jak najwięcej odzyskać. A kwota jest spora, bo kredyty które otrzymało FSO (dawniej Daewoo-FSO) od sześciu banków to 591 mln zł. Według nieoficjalnych informacji najbardziej zaangażowane w udzielanie pożyczek były Millennium i Citibank.
ZAZ odkupując długi fabryki przejmie majątek produkcyjny i nieruchomości, bo to stanowiło także zabezpieczenie udzielanych kredytów. Nie wiadomo, ile akcji obejmie inwestor w FSO, którym obecnie zarządza Skarb Państwa. Wartość majątku fabryki została ustalona na 1,15 mld zł.
Wiceminister gospodarki Jacek Piechota uważa, że wejście ZAZ-u do FSO byłoby dobre dla spółki, ponieważ obie firmy są już partnerami w biznesie. Ukraiński inwestor cieszy się dobrą opinią u GM-DAT. Amerykanie zgodzili się jakiś czas temu na przedłużenie praw do produkcji modeli lanos i matiz, które kończyły się w tym roku. A te samochody właśnie są sprzedawane na rynku ukraińskim. Żerań eksportuje teraz ok. 40 tys. zespołów do montażu samochodów (karoserii i podwozi).