Projekt nowelizacji ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym gminy rząd przyjął w ubiegły wtorek. Dopiero wczoraj minister rolnictwa poinformował o kluczowej dla inwestorów zmianie przepisów. Chodzi o wyłączenie spod rygorów ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych terenów o takim przeznaczeniu, znajdujących się w obrębie miast. Obecnie, aby móc przeznaczyć je np. pod inwestycje, każdorazowo trzeba było uzyskać zgodę ministra rolnictwa. A także uiścić opłatę z tytułu wyłączenia gruntów z produkcji rolnej.
Relikt z innej epoki
Trzeba było to robić, mimo że miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego przewidywały przeznaczenie tych terenów na inne cele. Przepis ten obowiązuje jeszcze od czasów, gdy Polska miała niedobory żywności. Próbowano w ten sposób, administracyjnie, ograniczyć zmniejszanie powierzchni pod uprawy. Teraz, jeśli Sejm podtrzyma stanowisko rządu, archaiczny przepis ma się zmienić. - Uznałem, że ograniczenia były zbędne. Dzięki zmianie przepisów burmistrzowie nie będą musieli występować do ministerstwa rolnictwa o odrolnienie gruntów, co przyspieszy procesy inwestycyjne - powiedział wczoraj Wojciech Olejniczak, minister rolnictwa. Jak zaznaczył, mimo zmiany przepisów, właściciele tych gruntów będą mogli nadal na nich prowadzić uprawy. W dalszym ciągu przysługiwać będą im również dopłaty bezpośrednie. Przyznał, że samorządy będą mogły zwiększyć dochody ze sprzedaży działek. - Do tej pory sprzedawane były jako grunty rolne, a więc po niższej cenie. Korzystali na tym pośrednicy, którzy po odrolnieniu sprzedawali je drożej - stwierdził.
Same korzyści
Zdaniem prof. Zygmunta Niewiadomskiego, szefa katedry prawa gospodarczego SGH, zmiana przepisów oznacza, że przyspieszeniu ulegną prace nad planami zagospodarowania przestrzennego w miastach. - Do tej pory samorządy chcąc przeznaczyć jakieś tereny rolne pod budownictwo, musiały uzyskać zgodę organu administracji rządowej, wojewody lub ministra. Bez niej gmina nie mogła tego zrobić. Teraz wyłącznie od gminy będzie zależało, czy przeznaczy ten grunt pod zabudowę - stwierdził.