Jednym z punktów obrad zwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy Emaksu, które obradowało 30 czerwca były korekty w statucie przedsiębiorstwa. Firma musiała, zgodnie z wymogami prawa, wprowadzić zmiany "w zakresie sposobu zapisu przedmiotu działalności spółki". Chodziło jedynie o numerki (w klasyfikacji EKD i PKD), wskazujące, czym przedsiębiorstwo się zajmuje.
Zgodnie ze statutem Emaksu, do przyjęcia poprawek potrzebna była zgoda akcjonariuszy dysponujących 3/4 głosów na walnym zgromadzeniu. Uchwała została przyjęta i zgłoszona do sądu rejestrowego.
- Podczas procedury rejestracyjnej okazało się, że według sądu, uchwała zmienia przedmiot działalności spółki i jej przyjęcie wymaga innego kworum - tłumaczył Piotr Kardach, prezes Emaksu. W ocenie sądu za uchwałą musi paść dwie trzecie głosów w obecności udziałowców dysponujących co najmniej połową kapitału. Na czerwcowym WZA obecni byli inwestorzy kontrolujący poniżej 50% akcji.
Spółka może odwołać się od decyzji sądu. Uznała jednak, że lepiej będzie jeszcze raz zająć się sprawą poprawek w statucie na kolejnym WZA. Jego termin nie został jeszcze wyznaczony.
Jak spółka poradzi sobie z problemem zebrania odpowiedniego kworum? Jedynym dużym akcjonariuszem, który kontroluje powyżej 5% kapitału, jest fundusz BB Investments. W jego rękach jest 42% kapitału. Pozostałe papiery są w wolnym obrocie. Większość posiadają inwestorzy finansowi. - Będziemy starali się dołożyć należytej staranności, żeby kworum zgromadzić - zapewnił prezes Kardach.