Według informacji ujawnionych przez AIG, zarówno SEC, jak i Departament Sprawiedliwości USA uważają, że informacje publikowane przez firmę są "nieprawdziwe i mylące". AIG stwierdził jednak, że zarzuty dotyczące komunikatów prasowych są pozbawione podstaw. Obie strony sporu odmówiły dalszych komentarzy.

Kilka dni temu wyszło na jaw, że SEC razem z Departamentem Sprawiedliwości zainteresowały się transakcjami, jakie AIG prowadziła trzy lata temu z PNC Financial Services Group. PNC zgodził się już zapłacić 115 mln USD kary po przedstawieniu mu zarzutów, że operacje te miały na celu sztuczne zwiększenie zysku spółki w 2001 r. Według dokumentów sądowych, AIG miał uczestniczyć w operacji przesunięcia 762 mln USD kredytów zaciągniętych w PNC, co pozwoliło bankowi na sztuczną korektę wyników finansowych. AIG odrzucił dwa tygodnie temu zarzuty, jednocześnie deklarując chęć współpracy z władzami regulacyjnymi.

Język opublikowanego pod koniec września komunikatu zdenerwował federalnych regulatorów. AIG nie ujawnił w nim pełnej liczby - ośmiu zakwestionowanych transakcji. Tekst mówił o zastrzeżeniach dotyczących "niektórych" operacji, w tym trzech przeprowadzonych wspólnie z PNC. Według SEC, firma ubezpieczeniowa była winna inwestorom pełną informację dotyczącą liczby zakwestionowanych transakcji.