Widełki cenowe akcji WSiP miały zostać opublikowane już w ubiegłym tygodniu. Tak wynikało z erraty do prospektu emisyjnego wydawnictwa, zgodnie z którą proces budowy księgi popytu na papiery prywatyzowanej firmy miał się zacząć w miniony poniedziałek.
Tak się jednak nie stało. Najpierw zarząd WSiP poinformował o przesunięciu publikacji terminu przedziału cenowego, potem MSP - o przesunięciu terminu book-buildingu.
Wczoraj, w wywiadzie udzielonym Polskiemu Radiu, Jacek Socha, minister skarbu państwa, zapytany o proces sprzedaży podręcznikowego potentata, stwierdził, że trwają różnego rodzaju analizy, a "widełki zostaną przedstawione jutro" - czyli dziś.
Analitycy BDM PKO BP sugerowali w poniedziałkowym raporcie porannym, że MSP przesuwa terminy oferty ze względu na wyceny przedstawione w ubiegłym tygodniu przez analityków. Wahały się od 300 do 400 mln zł. W opublikowanym w tym tygodniu raporcie BDM PKO BP wycenił akcję WSiP najwyżej, bo - w zależności od metody - na 362-412 mln zł. J. Socha powiedział wczoraj, że wpływy z prywatyzacji firmy mają wynieść 300-400 mln zł.
Publikacja widełek ma nastąpić na dwa dni robocze przed rozpoczęciem book-buildingu. Rozpocznie się on więc prawdopodobnie w poniedziałek, 18 października. Pierwotnie tego dnia miały rozpocząć się zapisy na akcje WSiP w transzy indywidualnej. Jeśli przyjąć, że oferta opóźni się o tydzień - zaczną się prawdopodobnie 25 października.