Z publicznej emisji akcji przeprowadzonej pod koniec czerwca Ceramika Nowa Gala (CNG) pozyskała 35 mln zł (z tego 1,3 mln zł pochłonęły koszty oferty). W związku z rosnącym zapotrzebowaniem na kapitał obrotowy, łączne potrzeby oszacowała w prospekcie emisyjnym na około 45 mln zł. Posiłkuje się więc kredytem inwestycyjnym zaciągniętym przez CNG II (spółka zależna realizująca inwestycję). Z emisji spółka giełdowa wykorzystała do tej pory 15 mln zł (podniesienie kapitału zakładowego w CNG II, która zakupiła za te środki nieruchomość i maszyny do nowej fabryki). Resztę chce przeznaczyć na doposażenie istniejącego zakładu i kapitał obrotowy.
Więcej mocy niż w planach?
Prowadzone inwestycje mają znacznie zwiększyć moce produkcyjne giełdowego przedsiębiorstwa. Teraz wynoszą 2,7 mkw. płytek rocznie. - Sądzę, że budowa nowego zakładu i modernizacja starego pozwolą nam osiągnąć wyższy poziom produkcji niż zakładany podczas emisji (4,7 mkw. rocznie - red.). W ciągu roku nasze moce mogą wzrosnąć nawet do blisko 6 mln mkw. płytek rocznie - przewiduje Waldemar Piotrowski, prezes i największy akcjonariusz CNG. Nowa fabryka ma ruszyć na początku 2005 roku.
Apetyt rośnie
Na tym nie koniec. - Debiut giełdowy nie był zwieńczeniem naszych działań, lecz dopiero początkiem wyścigu. Polscy producenci muszą wychodzić poza granice naszego kraju, który staje się trzecim "mocarstwem" w produkcji płytek ceramicznych w Europie, po Włoszech i Hiszpanii - twierdzi W. Piotrowski, i dodaje: My chcemy grać w "pierwszej lidze" nie tylko krajowej, ale i europejskiej.