Reklama

ComArch zatrudnia za granicą

Krakowski ComArch zdecydował się na częściowe przeniesienie produkcji za granicę. Liczy na spadek kosztów działalności. Na koniec roku w oddziałach w Bratysławie, Kijowie i Lwowie będzie miał ok. 60 informatyków.

Publikacja: 16.10.2004 07:15

Ogółem w grupie ComArchu ma pracować na koniec roku 1400 osób, o 300 więcej niż na początku roku. Informatycy stanowią około 60-70%. Zatrudnienie rośnie w ślad za szybko zwiększającymi się przychodami. W tym roku przekroczą 300 mln zł (wzrost o ponad 20%). Integrator już od dłuższego czasu sygnalizował, że ma kłopoty ze znalezieniem nowych, dobrze wykształconych informatyków, którzy mogliby zająć się produkcją oprogramowania. Znalazł jednak sposób na rozwiązanie tego problemu.

Zagraniczni pracownicy

- Będziemy otwierali poza Polską centra produkcji oprogramowania, żeby w ten sposób obniżyć koszty - powiedział Janusz Filipiak, prezes ComArchu. Jako pierwsze zostało uruchomione centrum w Bratysławie. - Przez trzy miesiące szkoliliśmy 20 Słowaków. Zaczęli już pracować i zarabiać na siebie. Muszę przyznać, że jesteśmy mile zaskoczeni ich wiedzą i zaangażowaniem - dodał J. Filipiak.

W czerwcu ComArch otworzył oddział w Kijowie. Oprócz sprzedaży na tamtejszym rynku będzie się on także zajmował produkcją oprogramowania. Odpowiadać za to będzie 20 pracowników.

Naukowa współpraca

Reklama
Reklama

Najnowszą inicjatywą jest projekt uruchomiony wspólnie z Politechniką Lwowską. Także w tym mieście powstanie centrum produkcji oprogramowania. W pierwszym etapie spółka przeszkoli pracowników naukowych uczelni, żeby w przyszłości mogli oni kształcić studentów na potrzeby ComArchu.

- W ten sposób będziemy mogli sobie zapewnić odpowiednio wysoki poziom kadr - stwierdził J. Filipiak, który sam wywodzi się ze środowiska naukowego Akademii Górniczo-Hutniczej. Docelowo lwowskie centrum ma zatrudniać 20 informatyków.

Długoterminowa strategia

Przenoszenie produkcji za granicę jest ważnym elementem długoterminowej strategii ComArchu. - Zdajemy sobie sprawę, że za 2-3 lata w Polsce zabraknie informatyków. My w tym czasie będziemy już mieli za granicą własną, dobrze przeszkoloną kadrę. Da nam to wyraźną przewagę nad konkurencją - ocenił prezes. Zwrócił uwagę, że podobne działania prowadzą międzynarodowe koncerny informatyczne przenoszące produkcję do Azji. Nie chciał powiedzieć, jakich oszczędności z tego tytułu oczekuje ComArch.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama