Od czasu korekty notowań o prawo poboru w kwietniu kurs Mieszka stopniowo opada. Równocześnie na wykresie widać pewien schemat. Co kilka miesięcy budzą się kupujący, próbując zakończyć trend spadkowy. W ciągu kilku sesji notowania idą gwałtownie w górę (ostatnio o więcej niż 20%). Problem polega na tym, że później znowu zaczyna się osuwanie. Na razie nic nie wskazuje na to, by tym razem miało być inaczej. Kurs Mieszka podjął ostatnio kolejną nieudaną próbę wyrwania się z trendu spadkowego. Sygnał w postaci naruszenia linii tej tendencji okazał się fałszywy. W tej chwili bardziej prawdopodobny jest dalszy ruch w dół, który zapewne rozłoży się w czasie przynajmniej na kilka tygodni. Wsparciem jest podwójne dno z przełomu września i października na poziomie 2,89 zł.