Reklama

5 procent dyskonta dla drobnych

Dziś kończy się proces budowy księgi popytu na akcje Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. Analitycy sądzą, że większość inwestorów złoży deklarację zapisu papierów po cenie zbliżonej do 8,5 zł. To dolna granica widełek, ustalonych przez Ministerstwo Skarbu Państwa.

Publikacja: 19.10.2004 07:42

Zgodnie z zapowiedzią resort skarbu w sobotę opublikował przedział cenowy akcji WSiP. Ustalono go na 8,5-13,5 zł. Od wczoraj do dziś (do godziny 15.00), inwestorzy moga składać deklaracje we wszystkich placówkach Domu Maklerskiego Penetrator oraz dwóch warszawskich oddziałach, DM BOŚ i DB Securities. Na podstawie wyników book-buildingu Skarb Państwa zdecyduje, czy zwiększy liczbę papierów sprzedawanych w ofercie publicznej do 26,56 mln sztuk (85% wszystkich akcji spółki).

Jeśli tak się stanie w transzy inwestorów instytucjonalnych zaoferuje ponad 17,18 mln papierów (55%), w puli przeznaczonej dla osób indywidualnych - 6,25 mln (20%). Część walorów MSP będzie chciało sprzedać w ramach puli dodatkowej (3,125 mln papierów, 10%).

Inwestorzy indywidualni, zapisując się na papiery WSiP 21 i 22 października, mogą liczyć na 5% dyskonta. Nie obowiązuje ono w tzw. "drugim okresie", czyli w dniach 25-26 października, kiedy to będą przyjmowane także zapisy w transzy inwestorów instytucjonalnych.

Bartłomiej Michalski, analityk Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP, jest zdania, że cena akcji WSiP w ofercie będzie zbliżona do dolnej granicy widełek zaproponowanych przez MSP. Tłumaczy to klimatem na rynku. - Giełda się wali, na rynku pierwotnym jest wiele innych "tematów", dodatkowo sam minister przyznał, że WSiP było trudno wycenić. Skoro tak, należy się spodziewać, że instytucje zachowując zasadę ostrożności będą składać zlecenia raczej bliżej dolnej, a nie górnej granicy - sądzi analityk. Sam wycenił jeden papier wydawnictwa na 12,6-14,2 zł.

DM BZ WBK nie wyceniał papierów WSiP, wobec czego Tomasz Bardziłowski, szef analityków w tym biurze, nie odpowiedział na pytanie o wynik book-buildingu. Stwierdził jedynie, że warto pamiętać, iż wydawnictwo będzie po ofercie kontrolowane przez fundusze inwestycyjne, a więc w przyszłości może być celem przejęcia.

Reklama
Reklama

Włodzimierz Giller, analityk DB Securities, jest podobnego zdania, jak B. Michalski. Sądzi, że inwestorzy będą zapisywać się po minimalnej cenie. Wskazuje, że powodem takiego podejścia jest ryzyko wiążące się z inwestycją we WSiP. Jednym z zagrożeń jest scenariusz, w którym Skarb Państwa pozostaje znaczącym akcjonariuszem wydawnictwa.

W 2003 r. skonsolidowane przychody wydawnictwa wzrosły głównie dzięki przejęciu hurtowni Wkra. Prezes WSiP Jan Rurański poinformował wczoraj, że do 25 października wydawnictwo zamierza złożyć wiążącą ofertę w przetargu na papiery swojego węgierskiego odpowiednika - Narodowego Wydawnictwa Edukacyjnego (Nemzeti Tankonyvkiado, NTK). Jest jedną z pięciu firm na krótkiej liście dopuszczonych do prywatyzacji tego podmiotu. Koszt przejęcia tego przedsiębiorstwa wyniesie według J. Rurańskiego 50-70 mln zł. Rozstrzygnięcie prywatyzacji powinno nastąpić w ciągu 30 dni, a najpóźniej do końca roku.

W. Giller zwrócił uwagę, że sytuacja demograficzna na Węgrzech jest podobna do tej w Polsce i NTK również nie jest firmą o dużym potencjale wzrostu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama