Cena aluminium wzrosła na londyńskiej giełdzie, czego bezpośrednią przyczyną była publikacja raportu o spadku zapasów tego metalu. Londyński International Aluminium Institute poinformował, że we wrześniu zapasy te były mniejsze o 3% niż w sierpniu. Największe spadki odnotowano w Ameryce Północnej i Europie. Zapasy czystego metalu wyniosły w ubiegłym miesiącu 1,66 mln ton w porównaniu z 1,77 mln ton w sierpniu. Wczorajsza zwyżka ceny była jednak nieznaczna, bo ten sam raport przypomniał, że we wrześniu ub.r. zapasy były jeszcze niższe i wynosiły 1,55 mln ton. Razem ze złomem i półproduktami zapasy spadły o 2,7% w stosunku do sierpnia i wyniosły 3 mln ton. Dane instytutu nie oddają jednak sytuacji na całym światowym rynku, bo ta londyńska placówka nie dysponuje danymi z 12 krajów, w tym z Chin, które są największym na świecie producentem aluminium.
Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 1744 USD. O 5 USD więcej niż na zamknięciu poprzedniej sesji. W miniony wtorek tona aluminium kosztowała w Londynie 1765 USD.
Miedź zdrożała wczoraj na skutek spadku zapasów i oczekiwań, że również w przyszłym roku zużycie tego metalu będzie większe niż jego produkcja. Po południu tona miedzi kosztowała na LME 2780 USD. O 1,1% więcej niż na poniedziałkowym zamknięciu, ale o 12% mniej niż wynosi 15-letnie maksimum odnotowane 8 października br.