Nie można powiedzieć, że była to sesja bez wydarzeń. Wręcz przeciwnie - już dawno inwestorzy nie otrzymali takiej porcji informacji, jak wczoraj. Na początku notowań wszystko układało się po myśli kupujących. Druga z rzędu bardzo dobra sesja w USA w środę oraz optymistyczne wyniki kwartalne Telekomunikacji Polskiej (przychody i zyski wyższe od oczekiwań) zachęciły inwestorów do zakupów. Dzięki temu otwarcie WIG20 wypadło wysoko, bo blisko 1% na plusie. Wydawać się mogło, że niemrawa na poprzednich sesjach zwyżka wreszcie zaczyna nabierać rumieńców.
Niestety, wczesnym popołudniem wszystko pokrzyżowały doniesienia o podwyżce stóp procentowych w Chinach, co mocno uderzyło przede wszystkim w kurs KGHM. Ten sam czynnik zaszkodził Kętom, które miały szanse na ruch w górę dzięki dobrym wynikom kwartalnym i utrzymaniu deklaracji wypłaty wysokiej dywidendy. Do tego coraz więcej inwestorów zaczęło realizować zyski z walorów PKN Orlen, który na skutek spadku cen ropy naftowej już w środę wykazywał objawy słabości, oddając w końcówce wcześniejszą zwyżkę. Wydarzenia te odwróciły losy sesji i w efekcie WIG20, zamiast pokaźnego wzrostu odnotował zniżkę o 0,3%. Odwrót kupujących nie rokuje dobrze na dzisiaj, chociaż z drugiej strony - gdyby patrzeć tylko na kursy zamknięcia - to zmieniło się niewiele.