Grecki rząd chce redukować udziały w państwowych spółkach, ale na "odpowiednich warunkach" - powiedział Alogoskoufis w wywiadzie telewizyjnym. - Jesteśmy otwarci na wszelkie inicjatywy współpracy między bankami greckimi i zagranicznymi. Mogą to być strategiczne sojusze, a także kupienie przez partnerów mniejszościowych, a nawet większościowych udziałów, jeśli to będzie możliwe - powiedział minister.
Grecki rząd kontroluje cztery z siedmiu największych banków w tym kraju. W ostatnich latach sprzedał część udziałów, by ograniczyć ingerencję państwa w tych spółkach, która powodowała przerosty w zatrudnieniu i zmniejszała konkurencyjność takich firm jak Narodowy Banki Grecji i Handlowy Bank Grecji, dwóch największych państwowych instytucji finansowych.
Wskaźnik udziału kosztów do przychodów w Narodowym Banku Grecji przekracza 60% i jest o 10 pkt proc. większy niż w bankach niepaństwowych, takich jak Alpha czy EFG Eurobank Ergasias.
Rząd kontroluje prawie 30% Narodowego Banku Grecji, głównie poprzez należące do państwa fundusze i przedsiębiorstwa. Bezpośrednio ma 7% udziałów w tej spółce i zamierza je sprzedać na początku przyszłego roku.
Minister Alogoskoufis, profesor ekonomii, przyznał, że odradzałby fuzje i przejęcia między greckimi bankami jako sposób na zwiększenie ich konkurencyjności.