Zysk inwestorów indywidualnych z debiutu był wyższy niż 13,17%. Na rynku pierwotnym kupili oni akcje z dyskontem po 19,70 zł (również poprzez lokaty prywatyzacyjne) i 20,10 zł w zależności od terminu zakupu. Oznacza to, że jeśli sprzedali walory, to zarobili na transakcji odpowiednio 17,8% albo 15,4%.
Rekord za rekordem
Już samo otwarcie notowań PKO BP przyniosło rekord obrotów akcjami pojedynczej spółki na sesji - wyniosły 680 mln zł. Według danych giełdy, dotychczas największe sesyjne obroty zanotowano 8 listopada 2000 roku na akcjach Telekomunikacji Polskiej. Wówczas było to 494,23 mln zł.
Potem obroty zwiększały się wraz ze wzrostem kursu. Po około 20 minutach handlu przekroczyły 1 mld zł. Po kolejnych 15 minutach został pobity historyczny rekord, jeśli chodzi o sesyjne obroty akcjami na całej giełdzie, który dotychczas wynosił 1,11 mld zł. W sumie w ciągu sesji obroty osiągnęły wartość 2 780,4 mln zł. Właściciela zmieniło 58,5 mln papierów (transakcje na dodatkowe 6,2 mln papierów zawarto w pakietówkach). Stanowią one 16% walorów sprzedawanych w ofercie przez Skarb Państwa (to np. tyle, ile objęli klienci banku w ramach lokat prywatyzacyjnych).
Tylko w ciągu wczorajszej sesji kapitalizacja całego banku wzrosła o 4 mld zł, licząc od ceny emisyjnej 20,5 zł. Rynkowa wartość całej spółki wynosi teraz 24,5 mld zł. PKO BP jest drugą po Banku Austria Creditanstalt firmą na warszawskiej giełdzie pod względem kapitalizacji. Wyprzedził pod tym względem Telekomunikację Polską i Pekao SA. Akcje banku stanowią ponad 10% łącznej kapitalizacji rynku. PKO BP to 24. spółka debiutująca w tym roku na GPW. Zdaniem specjalistów, wydarzeniem porównywalnym z debiutem PKO BP może być wyłącznie sprzedaż na giełdzie największego polskiego ubezpieczyciela - PZU, do której ma dojść w 2005 roku.