Rada nadzorcza KGHM odwołała we wtorek ze składu pięcioosobowego zarządu wiceprezesa ds. nadzoru właścicielskiego i relacji inwestorskich Andrzeja Kowalczyka. - Nie uznano za stosowane, żeby nadzór właścicielski był reprezentowany na szczeblu członka zarządu. Wystarczy do tych spraw dyrektor i takie stanowisko będzie pełnić Andrzej Kowalczyk - powiedział Jan Rymarczyk, członek rady nadzorczej. Z naszych informacji wynika, że Wiktor Błądek, prezes KGHM, chciał powołania szóstego członka zarządu, odpowiedzialnego za handel i transakcje zabezpieczające na rynku metali i walutowym. Zaproponował Roberta Nowaka. Jest teraz dyrektorem generalnym ds. handlu i zabezpieczeń w KGHM. Rada nie zgodziła się na rozszerzenie składu zarządu i odwołała A. Kowalczyka. Decyzja w sprawie powołania R. Nowaka wczoraj nie zapadła. Rada będzie obradować w poniedziałek, ponieważ część członków RN zbyt późno została poinformowana o tej kandydaturze.
- Istnieje konieczność rozdzielenia kwestii związanych z zarządzaniem finansami i handlem, marketingiem oraz zabezpieczeniem transakcji - powiedział J. Rymarczyk. Zastrzegł, że nie można mówić, iż w zakresie zabezpieczeń zostały popełnione jakieś błędy. - Działanie komitetu ryzyka było zgodne z istniejącymi procedurami. W sytuacji nieprzewidywalnych, bardzo gwałtownych eksplozji cen, nie tyle ponieśliśmy straty, ile nie osiągnęliśmy korzyści. Chodzi o kwoty w granicach 700 mln zł - powiedział J. Rymarczyk. Koncern, głównie dzięki dużemu wzrostowi cen miedzi i srebra, po trzech kwartałach tego roku ma już 1,22 mld zł zysku netto. Wyniki za III kwartał, kiedy zysk wyniósł 248 mln zł, zostały źle odebrane przez rynek. Analitycy spodziewali się kwoty rzędu 450 mln zł. Na gorsze rezultaty wpływ miała m.in. realizacja zawartych wcześniej kontraktów zabezpieczających.
PAP
Oddłużenie Dialogu
Rada nadzorcza KGHM dyskutowała wczoraj o losach w 100% zależnej Telefonii Dialog (dzisiaj ma być komunikat w tej sprawie). Z naszych informacji wynika, że zgodziła się na oddłużenie firmy, która winna jest spółce matce około 1,4 mld zł. Za około połowę wierzytelności KGHM miałby objąć akcje Dialogu. Następnie część walorów operatora telefonii stacjonarnej zostałaby sprzedana - najprawdopodobniej inwestorowi finansowemu. Pod uwagę brane jest też wprowadzenie Dialogu na GPW.