Alan Greenspan odejdzie ze stanowiska na początku 2006 r. Już teraz trwają spekulacje, kto zajmie jego miejsce i stanie się w opinii wielu specjalistów "najpotężniejszym człowiekiem światowych finansów". Pierwsze spekulacje pojawiły się jeszcze przed rozstrzygnięciem wyborów prezydenckich. Porażka Johna Kerry?ego spowodowała, że z listy wypadł najpoważniejszy kandydat demokratów, były sekretarz skarbu Robert Rubin. Wśród osób z otoczenia George?a Busha wymienia się czterech kandydatów.
Czwórka
na ustach spekulantów
W nieoficjalnym rankingu na pierwszym miejscu jest Martin Feldstein. To 65-letni profesor Harvardu, były prezes ekonomicznego komitetu doradczego w Białym Domu za kadencji Ronalda Reagana. Być może Feldstein lideruje na nieoficjalnej giełdzie kandydatów dlatego, że jest najbardziej znany. Ale może być inny, bardziej prawdopodobny powód. Również Alan Greenspan kierował kiedyś komitetem doradczym ds. ekonomii w Białym Domu.
Drugi, najmłodszy kandydat (45 lat), profesor Columbia University Glenn Hubbard, również był (krótko) doradcą ds. ekonomii prezydenta, podczas pierwszej kadencji George?a W. Busha. Ma duże szanse, choćby dlatego, że bardzo mocno popierał cięcia podatkowe wprowadzone w ub.r. przez administrację prezydencką.