W listopadzie na warszawskiej giełdzie właściciela zmieniło prawie 2,9 mln obligacji skarbowych. To czterokrotnie więcej niż w kwietniu tego roku, gdy wolumen wyniósł zaledwie 710 tys. sztuk. Niewiele gorszy był październik (2,5 mln). Statystyki dotyczą wszystkich transakcji, zawartych przez inwestorów. Wiadomo jednak, że duzi gracze, jak np. banki czy fundusze inwestycyjne, kupują papiery dłużne na rynku międzybankowym.
- Obserwujemy systematyczny wzrost obrotów na rynku obligacji w segmencie klientów detalicznych - mówi Jacek Stąpała, kierownik centrum obsługi klienta w biurze maklerskim BPH.
Obligacjom paradoksalnie pomaga też wysyp ofert pierwotnych na rynku akcji. Świadczą o tym bardzo wysokie obroty obligacjami w ostatnich dwóch miesiącach, czyli w okresie, gdy była przeprowadzana oferta PKO BP (zapisy odbyły się na przełomie października i listopada). CDM Pekao przygotował nawet specjalną ofertę dla inwestorów biorących udział w ofertach pierwotnych. Mogą kupić obligacje i odsprzedać je w terminie, w którym rozpoczynają się zapisy na papiery.
Oprócz tego klienci CDM mogą zainwestować w obligacje zakupione wcześniej przez brokera na rynku międzybankowym. Broker oferuje też tzw. obligacje lokacyjne (inwestycja w papiery skarbowe, ale z gwarantowaną stopą zwrotu).
- Zainteresowanie jest ogromne - mówi Magdalena Raszdorf, dyrektor Departamentu Rozwoju w CDM Pekao. Sprzedaż trzech wymienionych produktów w listopadzie wyniosła 380 mln zł, wobec 24 mln zł w styczniu.