Chodzi o dwie spółki: działającą we wschodniej części Zagłębia Ruhry RAG Bahn und Hafen (przewozi rocznie około 50 mln ton węgla, koksu i ropy) oraz holenderską firmę spedycyjną DAP Barging, operującą w portach Beneluksu. "Financial Times Deutschland" podał wczoraj, że przedstawiciele RAG (prywatny przewoźnik niemiecki) i Cargo podpisali w tej sprawie list intencyjny. - Zakup RBH to sposób na zdobycie niemieckich kontrahentów - mówią nam w Cargo. Oficjalnie jednak przewoźnik nie informuje o losach transakcji. - Zobowiązaliśmy się wobec RBH, że nic nie powiemy aż do zakończenia negocjacji - wyjaśnił Janusz Mincewicz, rzecznik spółki. Według "FTD", umowa zakupu ma być podpisana w końcu stycznia 2005 roku, po zakończeniu jeszcze jednej tury negocjacji. Nieoficjalnie wiadomo, że cena to około 100 mln euro, a strony rozmawiają o innych szczegółach transakcji. - Nie udzielamy żadnych informacji. Potwierdzamy tylko chęć sprzedaży naszych aktywów, związanych z logistyką - powiedziała nam Barbara Müller, rzecznik prasowy RAG.

Dlaczego obie strony milczą? Analitycy rynku sugerują, że transakcja nie jest na rękę branży niemieckiej. Na zakup RBH liczyła Railion Deutschland (utworzona przez Deutsche Bahn Cargo i Stinnes). Ma ona aż 93% udziałów w tamtejszych przewozów towarowych. RAG wybrał jednak polską ofertę. - Koncern nie chciał, aby RBH trafiła w ręce ich konkurenta - przyznaje Henryk Klimkiewicz, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. "FTD" napisał, że koleje państwowe krajów sąsiednich respektowały dotychczas prawa Deutsche Bahn do terytorium Niemiec.

Podobne transakcje były w Niemczech rzadkością. Licencje na transport towarów zdobyło w Niemczech około 100 przewoźników. Większość z nich to jednak rodzimy kapitał. Niedawno pojawili się jednak międzynarodowi konkurenci. Włoski przewoźnik Trenitalia kupił udziały w prywatnej niemieckiej spółce TX Logistic. Aktywne są także koleje szwajcarskie - SBB (utworzyły alianse strategiczne z Güterverkehr Köln) oraz BLS (sojusz z Railion). Spory udział w sektorze prywatnym ma holenderski Connex Cargo.