Reklama

Redan do audytu

Rada nadzorcza Redanu zastanawiała się wczoraj, jak odbudować wiarygodność spółki po zamieszaniu wywołanym udziałem prezesa w aferze korupcyjnej. Rozwiązaniem mają być zmiany w kierownictwie oraz audyt przedsiębiorstwa.

Publikacja: 21.12.2004 06:07

Potwierdziły się nasze informacje, że Redan zostanie zbadany przez audytora. Analiza obejmie wszelkie kwestie celne i podatkowe związane z działalnością firmy w latach 2001-2004. - Niezwłocznie spółka roześle zapytania do wszystkich renomowanych audytorów. Z ofert, które otrzymamy, najlepszą wybierze przewodnicząca rady - mówi Radosław Wiśniewski, do wczoraj prezes Redanu.

Zarząd jest przekonany, że wyniki badania przekonają akcjonariuszy, że Redan nie ma nic na sumieniu, a co za tym idzie - że nic mu nie grozi ze strony służb celnych czy skarbowych. W ten sposób chce odbudować wiarygodność nadszarpniętą udziałem R. Wiśniewskiego w aferze korupcyjnej.

Wczoraj po południu menedżer poinformował nas: - Złożyłem rezygnację, a rada dla dobra spółki przyjęła ją. Praktycznie od razu przestaję kierować firmą. Rada nie może zgodnie ze statutem powołać nowego prezesa. - Najszybciej, jak to możliwe, zostanie zwołane WZA. Wczoraj przedstawiłem opinię, że najlepiej by było, aby obowiązki prezesa przejął wiceprezes Piotr Kulawiński. Decyzję podejmie jednak walne zgromadzenie - powiedział R. Wiśniewski. Ma większość akcji Redanu i głosów na WZA. Także w radzie większość stanowią rekomendowane przez niego osoby.

Zarząd został wczoraj poszerzony o jedną osobę: do wiceprezesów Piotra Kulawińskiego i Leszka Kapusty dołączył dyrektor finansowy Bogusz Kruszyński.

Na tym jednak nie koniec. Wśród nadzorców tylko jedna osoba - Rafał Mania, prezes BPH TFI - reprezentuje akcjonariuszy mniejszościowych. To ma się zmienić. - Zadeklarowałem, że na najbliższym WZA będę głosował za wprowadzeniem do rady kolejnego przedstawiciela inwestorów mniejszościowych. Rada pozostanie jednak 5-osobowa - stwierdził R. Wiśniewski.

Reklama
Reklama

- Poniedziałkowe decyzje są dla mnie satysfakcjonujące. Uważam, że reakcja Redanu była szybka i prawidłowa. To powinien być standard w takich przypadkach, choć oczywiście byłoby najlepiej, aby inne firmy w podobnej sytuacji się nie znalazły - skomentował Rafał Mania.

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie korupcji wśród łódzkich celników. Tydzień temu zatrzymała kilku z nich oraz prezesa Redanu. Postawiła mu zarzut wręczania łapówek w celu uzyskania korzyści przez giełdową spółkę. Menedżer został zwolniony za kaucją w wysokości ponad 2 mln zł. Przyznał się do części zarzutów. Poinformował, że był zastraszany. Choć prokuratura zastrzegła, że nie ma podstaw do badania działalności Redanu, firma mocno ucierpiała. Jej kurs jest o prawie 20% niższy niż przed ujawnieniem afery. Wczoraj spadł o 1,7% i wyniósł 11,7 zł, niemal tyle samo, ile podczas przeprowadzonej w listopadzie ubiegłego roku publicznej oferty (12 zł).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama