Oferta Odlewni Polskich doszła do skutku. Firma chciała sprzedać minimum 3 mln, a maksimum 5 mln akcji serii F po 3,8 zł (widełki ustalono na 3,7-4,2 zł). Pełnego sukcesu jednak nie ma. Firma sprzedała nieco ponad 4,45 mln walorów. Pozyskała niecałe 16,9 mln zł brutto. Liczyła, że może do niej trafić 19 mln zł.
Spółka ze Starachowic zarezerwowała dla inwestorów indywidualnych do 1,5 mln walorów. Akcje kupiło 289 małych graczy. Zapisali się na ponad 1,56 mln papierów. Redukcji nie było, ponieważ zarząd dokonał przesunięcia ponad 60 tys. akcji z transzy dużych inwestorów. Ci mogli kupić do 3,5 mln walorów. Ostatecznie 6 instytucji zapisało się "tylko" na 2,89 mln sztuk. Debiut praw do akcji może mieć miejsce 23 grudnia.
Pieniądze z emisji spółka przeznaczy na inwestycje - mechanizację i automatyzację produkcji odlewniczej przy zastosowaniu nowoczesnej technologii. Zarząd tłumaczył, że dzięki temu zwiększą się zdolności produkcyjne oraz poprawi jakość wyrobów. Na inwestycje spółka planuje wydać łącznie około 23 mln zł.
Na giełdzie kurs firmy w czasie trwania zapisów utrzymywał się powyżej ceny emisyjnej. Powód to mała płynność walorów. Wczoraj kurs wyniósł 4,22 zł.