Grupa Budimeksu, podobnie jak cała branża budowlana, nie odnotowała poprawy koniunktury w 2004 r. - Ten rok zamkniemy przychodami zbliżonymi do ubiegłorocznych (2,14 mld zł - przyp. red.). W następnym spodziewamy się znacznej poprawy. Wzrost wyniesie co najmniej 10% - informuje Marek Michałowski, prezes spółki.
Potwierdzeniem ma być portfel zakontraktowanych zamówień. - Jego wartość wyniesie na koniec bieżącego roku - w zależności od wyników prowadzonych rozmów - między 2,8 mld a 2,9 mld zł. Dla porównania, w 2004 rok wchodziliśmy z zamówieniami na 1,95 mld zł - dodaje prezes.
Słabo operacyjnie,
super w finansach
Znaczną część przychodów zapewniają grupie kontrakty infrastrukturalne (w 2005 r. ich udział wyniesie ponad 50%), współfinansowane z funduszy unijnych. Umowy podpisywane są w euro. Osłabianie się tej waluty wobec złotego odbija się na marżach Budimeksu. Jak twierdzi prezes, wynik operacyjny nie wskazuje na rzeczywistą sytuację, gdyż Budimex przeciwdziała wahaniom kursów walutowych. Ile zarobi na operacjach typu forward? M. Michałowski nie zdradza szczegółów, ale mówi o "gigantycznej kwocie", która zapewni pokaźny zysk netto. Po trzech kwartałach br. grupa Budimeksu miała ponad 12 mln zł straty operacyjnej, na czysto była ponad 10 mln zł na plusie.