Reklama

Mocny złoty pomoże osiągnąć cel inflacyjny RPP w 2006

WARSZAWA (Reuters) - Dalsze umocnienie złotego w przyszłym roku może obniżyć inflację poniżej celu banku centralnego w 2006 roku, ale też zaszkodzić wzrostowi gospodarczemu, powiedział w poniedziałek Krzysztof Rybiński, wiceprezes Narodowego Banku Polskiego (NBP). Podtrzymał on jednak prognozę banku centralnego wzrostu PKB w przyszłym roku na poziomie 4,5-5,0 procent.

Publikacja: 27.12.2004 10:33

Zdaniem wicepresa NBP, odbicie w inwestycjach, które obok eksportu są kluczowym elementem trwałości trendu wzrostowego w gospodarce, powinno być widoczne już w danych za czwarty kwartał bieżącego roku. W trzecim kwartale inwestycje zwiększyły się o 4,7 procent.

"Mocny złoty, jeśli będzie dalej rósł, może obniżyć inflację i wzrost gospodarczy" - powiedział w wywiadzie dla radia PiN. Od czasu akcesji złoty umocnił się o 17 procent wobec euro i ponad 32 procent wobec dolara, a kilka dni temu przebił poziom 4,10 za euro, który jest uznawany przez eksporterów za kluczowy dla opłacalności produkcji. Z drugiej jednak strony, umacniająca się polska waluta pomaga w obniżeniu inflacji. "W przybliżony sposób można powiedzieć, że umocnienie kursu złotego o 1 punkt procentowy może urwać ze wzrostu 0,15 punktu procentowego, a z inflacji po około roku 0,2 punktu procentowego" - dodał. Rybiński liczy, że inflacja w 2006 roku spadnie do 2,5 procent wobec 4,5 procent w listopadzie tego roku.

"Wydaje się, że okres podwyższonej inflacji dobiega końca (...) potrwa jeszcze do końca pierwszego kwartału. Potem inflacja powinna się obniżać. (...) 2005 rok już jest nieistotny. Wydaje się, że w tej chwili inflacja na poziomie celu w 2006 roku jest w zasięgu" - podkreślił wiceprezes NBP.

Jak zaznaczył, bank centralny monitoruje rynek walutowy i stara się zrozumieć, jaki kapitał stoi za umacnianiem się złotego. "W tej chwili jeszcze precyzyjna diagnoza nie jest możliwa. Po części napływ kapitału wynika ze spadku premii za ryzyko w Polsce po wejściu do Unii Europejskiej, czyli ma on charakter trwały. Po części jest to także kapitał o charakterze

spekulacyjnym" - powiedział Rybiński.

Reklama
Reklama

Rybiński zaznaczył, że w przyszłym roku polska gospodarka będzie miała dwa silniki wzrostu: eksport i inwestycje, a w 2005 roku inwestycje wzrosną prawdopodobnie o około 10 procent. Dzięki temu jest szansa na dalszy powolny spadek bezrobocia w przyszłym roku. "Inwestycje powinny rosnąć w 2005 roku w tempie zbliżonym do 10 procent, a już w czwartym kwartale (bieżącego roku) powinno nastąpić przyspieszenie wzrostu inwestycji powyżej poziomu z poprzednich kwartałów" - dodał.

Wiceprezes NBP podkreślił, że już w przyszłym roku Polska powinna podjąć kluczowe decyzje w sprawie członkowstwa w mechanizmie kursowym ERM-2, jeżeli chce przyjąć wspólną walutę w 2009 roku. "To jest bardzo ważny rok, a to dlatego, że jeżeli mamy spełnić kryteria fiskalne w roku 2007 i wejść do strefy euro (...) w 2009 roku to wówczas w przyszłym roku będzie trzeba projektować decyzje odnośnie wejścia Polski do ERM-2" - powiedział Rybiński. Polska nie przyjęła jeszcze oficjalnie daty przyjęcia euro i wejścia do ERM-2, jednak przedstawiciele rządu mówili dotychczas, że złoty powinien wejść do mechanizmu kursowego w 2006 roku, aby mógł zostać wymieniony na wspólną walutę w 2009 roku. Na początku stycznia ma się odbyć spotkanie przedstawicieli rządu i banku centralnego, na którym będzie omawiana polska droga do euro. Wypowiedzi przedstawiciela zarządu NBP nie wpłynęły na notowania złotego i obligacji. Aktywność krajowych inwestorów jest dziś niewielka, a z powodu święta nie działają banki w Londynie.

((Autor: Paweł Sobczak; Redagował: Kuba Kurasz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama