- Nie tylko ten, ale i cały następny sezon NHL stoi pod znakiem zapytania. Lokaut może trwać nawet dwa lata, jeżeli w najbliższym czasie właściciele klubów i zawodnicy nie dojdą do porozumienia w sprawie nowej umowy - powiedział Gretzky na konferencji prasowej w Grand Forks, podczas mistrzostw świata drużyn do lat 20. - Obawiam się, że możemy czekać (na porozumienie) nie tylko rok, półtora, ale nawet dwa lata, a nie trzy miesiące, jak przypuszcza wielu - dodał posiadacz największej liczby rekordów NHL. Hokeiści i właściciele klubów spierają się o wysokość zarobków, którą miała określić nowa umowa. Obydwie strony poprzednio rozeszły się 14 grudnia, nie osiągnąwszy porozumienia, Gretzky, posiadacz 61 rekordów NHL (m.in. 894 bramki, 1963 asysty), jest współwłaścicielem klubu Phoenix Coyotes i popiera komisarza NHL Gary?ego Bettmana. - Wszyscy jesteśmy załamani faktem, że nie gra się teraz u nas w hokeja, począwszy od właścicieli i zawodników, a skończywszy na kibicach. Jeżeli teraz obie strony nie dojdą do porozumienia, jest mała szansa, by nastąpiło to w okresie lata - powiedział Gretzky.

15 września ubiegłego roku wygasła poprzednia umowa między właścicielami klubów i organizacją zawodników (NHLPA). Gracze z NHL przyjęli oferty z klubów niższych klas rozgrywkowych w USA i Kanadzie oraz zespołów lig europejskich (Oliwa z Podhala, Czerkawski z Djurgargen Sztokholm) i tymczasowo występują poza Ameryką, zgadzając się jednak na zdecydowanie niższe zarobki.

PAP