Jak podało biuro prasowe Millennium: Ewentualne reklamacje rozpatrywane będą indywidualnie. Dla klientów pocieszeniem może być fakt, że nie płacą za prowadzenie internetowych kont. W ciągu 13 miesięcy działania Millenetu jest to druga awaria systemu funkcjonującego w oparciu o platformę Microsoftu i oprogramowanie portugalskiej firmy Safira. Awaria trwała z przerwami od poniedziałku rano do środy, do godz. 13.00.
Kłopoty bankowości internetowej nie są wyłącznie domeną Millennium. Miał je już niemal każdy bank działający w sieci. Najczęstszą przyczyną jest niewystarczająca wydajność systemów, tak jak w Millennium.
Sytuacji, kiedy dochodzi do wzmożonego ruchu, na który systemy - jak się okazuje - nie są przygotowane, jest wiele: upływ terminu powszechnych płatności, nadchodząca lub miniona przerwa świąteczna, ale również akcja reklamowa... Niewykluczone że najpoważniejszą awarię w swojej historii działający najdłużej na rynku mBank miał właśnie z powodu reklamy. Na przełomie kwietnia i maja 2003 r. kłopoty trwały z przerwami cały dzień. - Wzmożony ruch przed długim weekendem i trwająca wówczas kampania reklamowa, która znacząco wzmogła zainteresowanie bankiem, sprawiły, że system nie wytrzymał obciążenia - tłumaczy Szymon Midera, rzecznik mBanku. Ale "korki" w sieci mogą wywołać też kłopoty firmy obsługującej transakcje kartami płatniczymi. Problem z płatnościami klienci chcą wyjaśniać ze swoim bankiem. Dzwonią na call center, logują się do sieci, by sprawdzić stan konta, limity itp. Ruch zaczyna rosnąć lawinowo. - A w sieci bardzo łatwo o efekt "śnieżnej kuli" - wyjaśnia Michał Chodakowski, dyrektor działu aplikacji biznesowych w ATM. - Co gorsza, gdy już uda się system "odkorkować", zniecierpliwieni klienci chcą nadrobić zaległości, jeśli chodzi o korzystanie z usług bankowych i wówczas bardzo łatwo o powtórkę sytuacji - wyjaśnia Michał Chodakowski.
Szybkość usuwania awarii wynikających z błędów oprogramowania, sprzętu czy też łączy telekomunikacyjnych zależy od zabezpieczenia w postaci dodatkowych łączy i alternatywnych rozwiązań systemowych. Powinna je mieć każda instytucja finansowa. Karierę robią centra zapasowe, które są budowane przede wszystkim po to, by umożliwić szybkie przywrócenie funkcjonowania banku w przypadku poważnej katastrofy, ale mogą być wykorzystane również w przypadku awarii sprzętu lub łączy w centrum podstawowym.