Wczoraj najważniejszym wydarzeniem na rynku dłużnym była aukcja obligacji 10-letnich. Jej wyniki można określić jako rozczarowujące. Ministerstwo Finansów sprzedało papiery za jedynie 2,13 mld zł z całej oferty wynoszącej 2,6 mld zł. Popyt ze strony inwestorów był nadspodziewanie niski i wyniósł jedynie 2,44 mld zł. Rynek przewidywał popyt powyżej 5 mld zł. W tej sytuacji również średnia rentowność znalazła się na wyższym poziomie niż oczekiwano i wyniosła 5,988%. Poprzednia aukcja 10-latek w październiku ub.r. przyniosła przy tej samej podaży popyt na kwotę 3,6 mld zł i średnią rentowność 6,712%. W konsekwencji resort finansów zrezygnował z organizowania przetargu uzupełniającego dzisiaj.
Na rynku panowały dobre nastroje po wtorkowej emisji euroobligacji. Jednak z drugiej strony popyt, głównie ze strony inwestorów zagranicznych, zrealizował się właśnie przy okazji tej emisji i stąd gorszy wynik wczorajszego przetargu. Obecnie możliwa jest korekta i pogorszenie nastrojów na rynku. Inwestorzy będą czekali na poniedziałkowe dane o grudniowej inflacji, które wpłyną na oczekiwania odnośnie najbliższej decyzji RPP.