Sytuacja amerykańskich indeksów nie wygląda różowo. S&P 500 spadł do poziomu z początku grudnia ub.r., a Nasdaq Composite znalazł się już najniżej od połowy listopada. Podstaw do optymizmu nie dają wskaźniki techniczne, które przedstawiają się podobnie w przypadku obu indeksów. MACD przecina właśnie linię centralną, potwierdzając tym samym sygnał sprzedaży. Błędny okazał się ponadto sygnał kupna, wygenerowany przez oscylator stochastyczny. Ledwie zdążył on wyjść ze strefy wyprzedania, a już zaczął powracać w dół. Niejednokrotnie takie zachowanie wskaźnika świadczyło o słabości rynku i zapowiadało kolejną falę przeceny.

W przypadku rynku technologicznego trwający spadek jest konsekwencją odwrotu od oporu wynikającego ze szczytu sprzed roku (2154 pkt). Negatywne sygnały wskaźników potwierdza tu dodatkowo przebicie średnioterminowej linii trendu wzrostowego, poprowadzonej po dołkach począwszy od sierpnia ub.r. Być może wsparciem okaże się poziom ok. 2050 pkt. Na tej wysokości znajdują się maksima z kwietnia i czerwca ub.r. Jeśli bariera ta nie powstrzyma przeceny, możliwy stanie się spadek o kolejne 100 pkt, do 1950 pkt. Oznaczałoby to utratę połowy zwyżki, jaką Nasdaq wypracował przez blisko pięć miesięcy.

W przypadku S&P 500 bardzo ważnym poziomem jest ok. 1160 pkt. Na tej wysokości znajduje się szczyt z lutego 2004 r. Jego pokonanie w listopadzie stanowiło sygnał kupna. Dlatego ewentualny spadek poniżej tego poziomu każe ostatecznie zrewidować poglądy na temat koniunktury na amerykańskim rynku.

W ostatnich tygodniach niewzruszone na przesilenie w USA pozostały natomiast notowania w Japonii. Byki odniosły niewątpliwy sukces, doprowadzając do przebicia linii trendu spadkowego biegnącej po szczytach od kwietnia ub.r. Niestety, kupujący nie zdołali po-

stawić kropki nad "i". Korekta rozpoczęła się akurat w momencie, gdy wykres siły relatywnej Nikkei względem S&P 500 dotarł do linii tendencji zniżkującej. Nie udało się jej, niestety, przebić, co pod znakiem zapytania stawia utrzymanie krótkoterminowej przewagi parkietu tokijskiego.