Od połowy zeszłego tygodnia cena złota spadała wraz ze wzmocnieniem się dolara, utrwalając przekonanie, że notowania tego kruszcu zależą przede wszystkim od wahań na rynku walutowym. Do wzrostu kursu waluty amerykańskiej przyczyniły się dane statystyczne, wskazujące na coraz lepszą koniunkturę w gospodarce USA, a także jej pozytywna ocena przez inwestorów.

O ożywieniu aktywności ekonomicznej świadczył spadek w poprzednim tygodniu liczby nowych bezrobotnych - największy od trzech lat - oraz wyraźna poprawa w grudniu sytuacji w budownictwie mieszkaniowym. Z zadowoleniem przyjęto też dalszy wzrost wskaźnika oczekiwań gospodarczych, opracowywanego przez firmę badawczą Conference Board.

Wzmocnieniu dolara sprzyjała także opinia prezesa Banku Rezerwy Federalnej w St. Louis Williama Poole'a, że bank centralny USA zaostrzy politykę pieniężną, aby uniknąć nasilenia inflacji. Dodatkowym impulsem była wiadomość o zacznie większych zakupach aktywów dolarowych przez inwestorów zagranicznych. W listopadzie wniosły one netto 81 mld USD w porównaniu z 48,1 mld USD miesiąc wcześniej.

Czynniki te sprawiły, że w czwartek kurs dolara do euro osiągnął najwyższy poziom od dwóch miesięcy, zmniejszając atrakcyjność złota jako lokaty kapitału i obniżając jego cenę. Na nowojorskim rynku Comex kruszec ten z dostawą w lutym kosztował wczoraj 422,50 USD za uncję w porównaniu z 423,30 USD dzień wcześniej i 425,10 USD w poprzedni czwartek.