Reklama

Wehikuł nadal w planach

Kolejny plan przekształcenia NFI Piast w wehikuł inwestycyjny nie powiódł się - przynajmniej na razie. Inwestorzy, którzy do nas dzwonią, są zdezorientowani. Co będzie dalej z funduszem?

Publikacja: 25.01.2005 06:35

Piast zaproponował akcjonariuszom emisję od 10 do 100 mln nowych akcji (jego kapitał wynosi 2,28 mln zł i dzieli się na 22,8 mln walorów). Chciał skierować je do wybranych inwestorów w prywatnej ofercie.

Drobni byli przeciw

NWZA nie podjęło jednak uchwał. Z komunikatu funduszu wynika jedynie, że odstąpiło od rozpatrywania odpowiednich punktów porządku obrad. Nasze informacje wskazują, że kluczowy był sprzeciw drobnych graczy, którzy nie godzili się na wyłączenie prawa poboru.

Wprawdzie większość (około 66% głosów na tym walnym zgromadzeniu i niespełna 10% głosów ogółem) miała firma The Food Sevices Consultancy Company Ltd (FSCC), ale jednak zbyt mało, by samodzielnie zdecydować o wyłączeniu prawa poboru. 100% udziałów w FSCC przejął niedawno Paweł Gieryński, prezes KP Konsorcjum, firmy zarządzającej majątkiem Piasta (KP Konsorcjum należy do Copernicus Finance). W NWZA uczestniczyło w sumie 11 akcjonariuszy, dysponujących około 3,3 mln akcji i głosów.

Kolejny falstart

Reklama
Reklama

Wszystkie decyzje odnośnie do warunków, terminu i celów nowej emisji miały być w rękach rady nadzorczej NFI, a w tej drobni gracze nie mają reprezentantów. Być może stąd sprzeciw co do wyłączenia prawa poboru. Rekomendacje rada otrzymywałaby od KP Konsorcjum.

To kolejna nieudana próba podwyższenia kapitału Piasta. W pierwszej fundusz przymierzał się do emisji dla pozostałych NFI i skupienia od nich mniejszościowych pakietów spółek portfelowych. W drugiej - do publicznej oferty o wartości około 40 mln zł.

Co dalej?

- Na pewno będziemy kontynuować strategię, która zakłada - mówiąc krótko - przekształcenie Piasta w wehikuł inwestycyjny - mówi nam prezes Gieryński. - Byliśmy zaskoczeni postawą drobnych inwestorów, bo wcześniej docierały do nas różne opinie - zawsze zresztą dostaję dużo maili od akcjonariuszy - żadna jednak nie wskazywała, że propozycja wyłączenia prawa poboru jest źle przyjmowana. Gdyby było inaczej, nie występowalibyśmy z nią.

Jakie będą kolejne propozycje funduszu? - Musimy to przemyśleć. Na pewno będziemy chcieli zaproponować inwestorom coś, co zyska ich aprobatę. Problem tylko w tym, że baza akcjonariuszy w Piaście zmienia się bardzo dynamicznie i na kolejnych walnych zgromadzeniach rejestrują się coraz to inne osoby i podmioty, a ich oczekiwania też są inne - twierdzi P. Gieryński.

Prezes nie ukrywa, że do propozycji zarządu miała przekonać właścicieli NFI jego inwestycja w Piasta (zakup FSCC). - Ulokowałem własne, duże pieniądze. Chciałem pokazać, że widzę w całym przedsięwzięciu bardzo dobry interes do zrobienia, że warto nam zaufać. Okazało się, że to się nie sprawdziło, ale moje oceny się nie zmieniły.

Reklama
Reklama

Zwraca uwagę na dobrą sytuację finansową NFI: brak zobowiązań, około 20 mln zł w gotówce i inne aktywa oraz duże dyskonto, jeśli chodzi o porównanie wyceny rynkowej (wczorajszy kurs to 0,89 zł) z wartością księgową (1,33 zł na akcję).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama