Na parkiecie handluje się akcjami, które istnieją tylko w postaci zapisów komputerowych. Inwestorzy czy maklerzy nie wręczają sobie żadnych dokumentów. Nie ma skarbców, w których papiery wartościowe byłyby składowane (choć na pewnym etapie rozwoju rynku w KDPW były deponowane istniejące w materialnej postaci tzw. odcinki zbiorowe akcji). Wszystko odbywa się w systemie elektronicznym. W przypadku oferty publicznej inwestorzy kupują walory, ale ich nie dostają do ręki. Tu też już działa system rejestracji elektronicznej. Nowi akcjonariusze otrzymują jedynie imienne świadectwa depozytowe, na podstawie których akcje są zapisywane później na ich rachunkach w biurach maklerskich.
Jeśli zatem jest mowa o prowadzonym przez KDPW depozycie, należy przez to rozumieć system rejestracji (ewidencji), obejmujący rachunki papierów wartościowych i konta depozytowe, prowadzone zarówno przez Krajowy Depozyt, jak i jego uczestników.
W uproszczeniu wygląda to tak: Krajowy Depozyt zapisuje na specjalnym koncie (konto emisyjne) wprowadzane do publicznego obrotu akcje spółki, a następnie - zgodnie ze zweryfikowanymi informacjami od biur maklerskich - odpowiednią ich liczbę na kontach brokerów. Na tej podstawie ci zapisują papiery na rachunkach inwestycyjnych należących do akcjonariuszy danej firmy.
Później, kiedy walory są już przedmiotem handlu na parkiecie, KDPW rozlicza transakcje giełdowe i na tej podstawie dokonuje przesunięć akcji między kontami (a następnie biura między rachunkami). Wszystko musi się jednak zgadzać: ogólna liczba papierów z zapisaną na poszczególnych kontach, a ta z wynikającą ze stanu rachunków. KDPW ze tę zgodność odpowiada.
Taki system ewidencji sprawia, że spółka, która jest kandydatem do notowań na giełdzie, musi jeszcze przed debiutem nawiązać współpracę z Krajowym Depozytem.