Reklama

Moda na specyficzny sektor

W ubiegłych dwóch latach akcje spółek z branży energetycznej cieszyły się dużym powodzeniem wśród inwestorów. O ile jednak w Europie Zachodniej ich kursy rosły przez cały ostatni rok w ślad za coraz wyższymi zyskami, to w Polsce inwestorzy mogli jedynie zarobić na początku ubiegłego roku.

Publikacja: 27.01.2005 08:03

Na GPW branża energetyczna nie ma zbyt licznej reprezentacji. Są to równocześnie jedyne spółki z szerzej pojętego sektora użyteczności publicznej. Na razie na warszawskim parkiecie notowane są cztery firmy, w większości działające głównie na lokalnych rynkach.

Elektrociepłownia Będzin

Ta najdłużej notowana na GPW spółka z branży produkuje energię cieplną i elektryczną na potrzeby Zagłębia i Górnego Śląska. Po trzech kwartałach ub.r. miała przychody w wysokości 78,2 mln zł i zysk netto 1,7 mln zł. Niestety, EC Będzin nie może pochwalić się poprawą wyników - zysk netto za trzy kwartały spadł o połowę w porównaniu z analogicznym okresem 2003 r. Głównym udziałowcem jest spółka Mitteldeutsche Energie AG, należąca do niemieckiego potentata RWE.

Kogeneracja

Dostarcza energię elektryczną i cieplną we Wrocławiu, m.in. dla innej giełdowej spółki - MPEC Wrocław. Posiada też udziały w siedmiu innych firmach. Duży wpływ na wyniki grupy mają udziały w Elektrociepłowni Zielona Góra (gdzie Kogeneracja posiada ponad 70% akcji).

Reklama
Reklama

Przychody grupy za trzy kwartały ub.r. wyniosły 378 mln zł. Niestety, w tym okresie zanotowano stratę 5,5 mln zł. Zaważyły na tym inwestycje w EC Zielona Góra, gdzie w lipcu oddano do użytku blok gazowo-parowy. Poza tym największe zyski przynosi zazwyczaj dopiero IV kwartał. Największym udziałowcem (31,25%) jest Agencja Rozwoju Przemysłu. Pokaźne pakiety akcji mają także Elektrociepłownia Kraków, Electricite de France (EdF) International oraz EnBW AG.

MPEC Wrocław

MPEC jako dystrybutor pokrywa ok. 55% zapotrzebowania Wrocławia na ciepło. Po trzech kwartałach spółka miała ponad 193 mln zł przychodów i 176 mln zł zysku netto (przed rokiem poniosła stratę). MPEC w większości należy do Gminy Wrocław, która jednak zamierza sprzedać swoje udziały. Ponad 33% akcji (i 18,7% głosów) ma Energie Baden-Wuerttemberg (EnBW) AG.

Polska Grupa

Ciepłownicza Praterm

Ta najmłodsza giełdowa spółka (zadebiutowała w ub.r.) posiada udziały w 11 ciepłowniach i jednej elektrociepłowni. Firma nie zamierza na tym poprzestać i planuje kolejne przejęcia. W 2003 r. grupa Pratermu miała 9 mln zł przychodów i 4,6 mln zł zysku. Jej akcjami wyraźnie interesują się inwestorzy finansowi. Blisko 30% akcji ma fundusz private equity Nova Polonia. Udziały mają także spółki z grupy AIG, a także Pioneer Pekao Investment Management i Union Investment TFI.

Reklama
Reklama

Wielka rola ciepłych zim

i nowoczesności

Energetyka to w porównaniu z innymi branżami przemysłu dość specyficzny sektor. Firmy energetyczne mają ograniczone możliwości zwiększania przychodów. Zwłaszcza w zakresie produkcji ciepła duże znaczenie mają warunki pogodowe. W tym roku ciepła zima zapewne niekorzystnie odbije się na wynikach elektrociepłowni. Inwestorzy powinni mieć też świadomość, że energetyka podlega licznym regulacjom. Prawo energetyczne określa, w jaki sposób firmy ciepłownicze mogą ustalać ceny sprzedawanego ciepła. Z drugiej strony, niektóre firmy liczą na korzyści związane ze sprzedażą zanieczyszczeń. Po wejściu w życie odpowiedniej ustawy przedsiębiorstwa otrzymają limity emisji dwutlenku węgla. Te, które stosują nowoczesne technologie, umożliwiające ograniczenie zanieczyszczeń, będą mogły sprzedać na rynku niewykorzystane kwoty limitów. Wobec ograniczonych możliwości zwiększania przychodów niektóre firmy decydują się na ekspansję i przejmowanie spółek z branży. Tak właśnie postępuje Praterm.

Giełdowe spółki energetyczne cechują się umiarkowaną zyskownością. Po III kw. 2004 r. zarówno rentowność sprzedaży (ROS), jak i marża zysku operacyjnego (marża EBIT) wyniosły ok. 4%. Pod tym względem na plus od średniej - mimo pogorszenia wyników - odstawała wyraźnie EC Będzin z marżą EBIT bliską 9%.

Polskie spółki energetyczne cieszyły się zainteresowaniem inwestorów szczególnie w 2003 r. i na początku ub.r. Obliczany przez PARKIET indeks firm użyteczności publicznej wzrósł w ub.r. o 31,5%. Praktycznie całe zyski przPotem notowania przestały rosnąć i przez większość ub.r. indeks podlegał silnym wahaniom. Sytuacja ta była pochodną wyników finansowych. O ile jeszcze IV kw. 2003 r. przyniósł znaczny wzrost przychodów i zysków, to później wyniki się ustabilizowały. Od początku ub.r. wskaźniki rentowności praktycznie stoją w miejscu. To natychmiast przełożyło się na spadek zainteresowania inwestorów. W porównaniu z 2003 r. spadły też obroty akcjami.

Europejscy giganci

Reklama
Reklama

ciągle rosną

Cały ubiegły rok należał natomiast do bardzo udanych dla zachodnioeuropejskich spółek energetycznych. Kursy potentatów urosły nawet po 20-30%. W przeciwieństwie do polskich firm akcje zagranicznych gigantów zwyżkowały niemal przez cały rok bez większych korekt. Inwestorzy kupowali walory energetyki, widząc coraz lepsze z kwartału na kwartał wyniki finansowe. Polskie spółki z tej branży mają jeszcze sporo do nadrobienia w porównaniu z zagranicznymi blue chipsami, które mogą pochwalić się zazwyczaj wyraźnie wyższą rentownością.

W najbliższych latach duży wpływ na warunki działania europejskich gigantów będzie mieć liberalizacja rynku, przewidziana przepisami UE. Pełne otwarcie zaplanowane jest na 2007 r. Z jednej strony, proces ten nakłada na przedsiębiorstwa nowe wymagania i stwarza konieczność sprostania konkurencji. Z drugiej jednak strony, to właśnie europejscy giganci mają szansę aktywnie uczestniczyć w procesie konsolidacji sektora. Według niedawnego raportu agencji Standard & Poor's, najbliższe lata upłyną pod znakiem przejęć. Europejska czołówka firm energetycznych zawęzi się zdaniem ekspertów do 5-10 potentatów w porównaniu z obecną liczbą 10-12.

Część europejskich potentatów pozostaje wciąż pod kontrolą państwa i nie jest notowana na giełdach (np. Electricite de France, szwedzki Vattenfall). Te najważniejsze, których akcje znajdują się w obrocie, wchodzą w skład indeksu branżowego S&P Europe 350 Utilities. Ogółem grupuje on 19 największych europejskich firm z szeroko pojętego sektora użyteczności publicznej. Wśród nich 13 można zaliczyć do branży energetycznej, chociaż często obok produkcji energii elektrycznej i cieplnej działają też w innych segmentach (np. gospodarka odpadami).

Ubiegłe dwa lata przyniosły silną zwyżkę indeksu. Od marca 2003 r. do końca ub.r. wskaźnik zyskał 63%. W zeszłym roku wzrost wyniósł 25%, czyli więcej niż w przypadku większości europejskich narodowych indeksów akcji (dla porównania niemiecki DAX zyskał niecałe 5%). Sektor użyteczności publicznej cieszył się też sporym powodzeniem za oceanem. Amerykański indeks Dow Jones Utilities Average zwyżkował o ponad 25%.

Reklama
Reklama

Potentaci obecni

także w Polsce

Część największych europejskich grup energetycznych jest już obecna w Polsce i regionie Europy Środowowschodniej. Spośród firm wchodzących w skład indeksu S&P Europe 350 Utilities Polska stanowi ważny rynek m.in. dla niemieckiego potentata RWE AG. Grupa ta zajmuje się produkcją energii, wydobyciem węgla i gazu ziemnego, produkcją paliw i różnego rodzaju usługami komunalnymi. W Polsce poprzez spółkę zależną RWE Plus AG posiada 85% akcji w warszawskim STOEN-ie. W ub.r. zyski grupy stopniowo rosły. W III kw. RWE zarobiło 254 mln euro, czyli blisko 30% więcej niż w analogicznym okresie 2003 r. W pierwszych trzech kwartałach ub.r. zysk netto wyniósł 1,6 mld euro, a przychody - 27,8 mld euro.

Inny aktywny w Polsce potentat to belgijski Electrabel, wchodzący w skład grupy SUEZ. Firma posiada Elektrownię Połaniec. Jest zdecydowanym liderem na rynku energii w krajach Beneluksu, działa też m.in. we Francji, Niemczech i Włoszech. W mniejszej skali obecna w Polsce jest też grupa E.ON AG (poprzez handlującą energią spółkę E.ON Polska Sp. z o.o.). Jest to największa firma w europejskiej branży użyteczności publicznej. Jej notowania mają też największy wpływ na poziom wspomnianego indeksu S&P. Działa na rynku energii w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Holandii, Szwajcarii i krajach Europy Środkowej. W ub.r. E.ON powiększył sprzedaż i zyski. Przez pierwsze trzy kwartały zarobił blisko 4 mld euro, przy przychodach 32,3 mld euro. W samym trzecim kwartale zysk netto przekroczył 1,1 mld euro, czyli 83% więcej niż przed rokiem.

Pod koniec ub.r. głośno zrobiło się o hiszpańskiej spółce Iberdrola, która zadeklarowała możliwość zainwestowania w Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK). Spółka jest liderem na rynku energii w rodzimej Hiszpanii, działa też w Portugalii i Ameryce Łacińskiej. Wśród gigantów obecnych w Polsce ważne miejsce zajmuje też szwedzki Vattenfall AB, który nie jest notowany na giełdzie. Posiada Elektrociepłownie Warszawskie oraz Górnośląski Zakład Energetyczny. Największy rynek dla Vattenfall to Skandynawia.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama