Komisja Papierów Wartościowych i Giełd pod koniec października zeszłego roku wszczęła postępowanie wyjaśniające, czy wszyscy akcjonariusze, którzy posiadają ponad 5% akcji Orlenu, w należyty sposób wypełniają obowiązki informacyjne. KPWiG wystosowała wtedy oświadczenie, że "pojawiły się nowe okoliczności, wskazujące, że mogło dojść do naruszenia obowiązków przez znaczących akcjonariuszy Orlenu". W rzeczywistości chodziło o prywatnego biznesmena Jana Kulczyka i spółki z nim powiązane, które informowały, że posiadają 5,6-proc. pakiet akcji firmy. Media spekulowały, że inwestor może posiadać nawet 14% papierów koncernu.

Z naszych informacji wynika jednak, że KPWiG nie udało się potwierdzić tych informacji. Wręcz przeciwnie, ani w Polsce, ani w krajach, gdzie notowane są kwity depozytowe Orlenu (m.in. USA, Wielka Brytania) Komisja nie znalazła dowodów na to, że firmy powiązane z Janem Kulczykiem mogły mieć więcej niż 5,6% papierów Orlenu. Obecnie Kulczyk Holding ma poniżej 5% akcji płockiej spółki. Spółka kupowała papiery na przełomie 2001 i 2002 roku. Wtedy kurs wynosił ok. 21-22 zł. Na zamknięciu wczorajszej sesji wyniósł 37 zł.