Dla większości rynków akcji 2004 rok był okresem hossy. Powody do radości mają przede wszystkim inwestorzy, którzy zainwestowali w akcje z regionu Europy Środkowej, gdzie roczna stopa zwrotu wyrażona w euro wyniosła: 68% w przypadku węgierskiego BUX, 66% dla walorów czeskiego PX50 oraz 43%, gdy mowa o polskim WIG20. Skromniejsze wzrosty zanotowały dojrzałe rynki zagraniczne, osiągające stopy zwrotu na poziomie ok. +10%.
Europa Środkowa
Znaczne przyrosty Europa Środkowa zawdzięcza wielkiemu zainteresowaniu inwestorów tym regionem. Wejście nowych państw do struktur Unii Europejskiej podniosło znaczenie nowych członków z punktu widzenia bezpieczeństwa i wykonalności inwestycji (znaczne obniżenie ryzyka). Ze względu na bliskie kontakty gospodarcze z nowymi członkami Unii, beneficjentem akcesji jest również Austria (57-proc. wzrost).
Nadal mamy tutaj do czynienia z tzw. grą konwergencyjną, polegającą na porównywaniu fundamentalnych wskaźników dotyczących firm z krajów, które właśnie weszły do UE ze spółkami, ze "starej Unii" o podobnym profilu. Inwestorów kusi większa dynamika wzrostu gospodarczego nowych członków UE w stosunku do gospodarek Europy Zachodniej. Nie bez znaczenia jest trwająca prywatyzacja udziałów państwowych spółek giełdowych, będąca ważnym impulsem dla zagranicznych inwestorów. Dzięki sprzyjającym warunkom fundusze akcyjne specjalizujące się w obrocie akcjami z tego regionu zanotowały największy przypływ nowych środków od roku 1997.
Istnieją solidne przesłanki, dla których ogólnoświatowa moda na akcje środkowoeuropejskie nie powinna się w najbliższym czasie skończyć. Większość walorów jest fundamentalnie tańsza niż w porównywalnych firmach Europy Zachodniej. Wzrost gospodarczy w Europie Środkowej powinien zachować wyższe tempo. Z drugiej strony, dwa lata hossy na rynkach akcji skłaniają do realizacji zysku. Różnica wartości tutejszych akcji w stosunku do walorów zachodnioeuropejskich zmniejsza się, ale wyrównania cen powinniśmy się spodziewać dopiero po wejściu nowych członków do EMU. Biorąc pod uwagę tempo wzrostu środkowoeuropejskie giełdy zanotowały wyjątkowe wyniki, które raczej się nie powtórzą, dlatego w nadchodzących miesiącach możemy się spodziewać przejścia na niższy bieg. Inwestorom sugerujemy skupienie uwagi na tych walorach, które ciągle oferują "margines konwergencyjny".