Reklama

Jaki był wzrost gospodarczy?

Polska gospodarka rozwijała się w 2004 r. w tempie ok. 5,5% - szacują ekonomiści. Czy mają rację? Dowiemy się w poniedziałek, gdy GUS opublikuje dane o PKB.

Publikacja: 29.01.2005 07:07

Z ankiety Reutera, przeprowadzonej wśród kilkunastu banków polskich i zagranicznych, wynika, że wzrost gospodarczy w 2004 r. wyniósł 5,6%. Nieznacznie mniejszej dynamiki, na poziomie 5,5%, oczekują analitycy z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Jeśli te prognozy się sprawdzą, będzie to oznaczało, że gospodarka rozwijała się nieco szybciej niż ekonomiści zakładali na początku roku. IBnGR szacował w styczniu wzrost PKB na 4,5%. Rząd w budżecie na 2004 r. założył, że będzie to 5%. Tadeusz Toczyński, prezes GUS, stwierdził natomiast w styczniu, że osiągnięcie takiego tempa będzie możliwe pod warunkiem wprowadzenia planu Hausnera i ożywienia inwestycji. Dynamikę minimum 5-proc. zakładało też na początku roku Rządowe Centrum Studiów Strategicznych. Agencja ratingowa Fitch, oceniając polską gospodarkę w maju ub.r., prognozowała tempo wzrostu PKB na poziomie 5%. Przypomnijmy, że w 2003 r. dynamika PKB wyniosła 3,8%.

Nie sprawdziły się natomiast przewidywania dotyczące poziomu inwestycji. Niektórzy ekonomiści zakładali, że wzrosną w 2004 r. nawet o kilkanaście procent. Z danych za trzy pierwsze kwartały wynika, że dynamika wyniosła 3,7%. Na dodatek, analitycy nie spodziewają się przełomu w IV kwartale.

- Przełom byłby wtedy, gdyby dynamika była dwucyfrowa. Nie spodziewam się, żeby udało się ją osiągnąć wcześniej niż w III kwartale tego roku - mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska, główna ekonomistka Banku Handlowego. - Nie wskazują na to ani dane dotyczące produkcji przemysłowej, ani budownictwa, ani badania ankietowe przedsiębiorstw, ani dane o podaży pieniądza - dodaje. Według szacunków BH, inwestycje wzrosły w IV kwartale o 7% rok do roku. IBnGR prognozuje, że było to 5,4%.

Ekonomiści są zgodni, że wzrost gospodarczy w tym roku będzie wolniejszy niż w ubiegłym. Z ankiety Reutera wynika, że wyniesie 4,8%. Analitycy oczekują utrzymania popytu gospodarstw domowych na podobnym poziomie, jak w 2004 r. lub jego minimalnego wzrostu.

Reklama
Reklama

Nie jest natomiast jasne, co "pociągnie" gospodarkę w tym roku. Do tej pory taką rolę odgrywał eksport. Trudno jednak oczekiwać, aby dalej dynamicznie rósł, mimo znacznego umocnienia złotego. W tej sytuacji jedyna nadzieja w inwestycjach.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama