- Jesteśmy przygotowani do sprzedaży ubezpieczeń przez telefon - przyznał wczoraj Piotr Śliwicki, prezes grupy. Ergo Hestia byłaby pierwszym dużym ubezpieczycielem uniwersalnym w Polsce, który będzie wykorzystywać ten kanał dystrybucji - na razie robią to m.in. Link4 (wyłącznie), CitiInsurance oraz Cardif Polska. - Zamierzamy od tego roku w większym stopniu wykorzystywać nowoczesne kanały sprzedaży, nie tylko telefoniczny, ale też internet - wyjaśnił P. Śliwicki. Ubezpieczyciel chce w ten sposób zaoferować proste produkty, które ze względu na niskie składki i prowizje są mniej atrakcyjne dla tradycyjnej sieci agencyjnej.

Na poziomie grupy Ergo Hestia chce w tym roku pogłębić współpracę z giełdowym BPH. Za pośrednictwem banku będzie oferowane np. ubezpieczenie inwestycyjne, m.in. dzięki czemu przypis składki życiowego STUnŻ Ergo Hestia podwoi się do 200 mln zł. Drugim kołem zamachowym będą proste i tanie terminowe ubezpieczenia na życie.

Majątkowa spółka ma również ambitne plany - jej przychody ze składek mają wynieść w tym roku 1,1 mld zł, wobec 0,95 mld zł w ub.r. Wzrost będzie osiągnięty głównie dzięki ubezpieczeniom dla klientów indywidualnych (150%) oraz dla małych i średnich firm.

Dynamicznie będzie się rozwijać również niszowe Moje Towarzystwo Ubezpieczeń, które operuje głównie w małych ośrodkach. W tym roku ubezpieczyciel, w którego ofercie są tylko trzy proste produkty, wystawi około 200 tys. polis. Przypis składki brutto ma wynieść około 80 mln zł, wobec ok. 37 mln zł w ub.r.