W skład grupy kapitałowej MacroSoftu oprócz spółki matki wchodzi teraz 10 spółek zależnych i dwie firmy stowarzyszone. Taka struktura utrudnia zarządzanie i powoduje rozproszenie kompetencji przez co potencjał grupy nie jest w pełni wykorzystany. - Zdecydowaliśmy się połączyć spółki z Gdańska i Bydgoszczy w jeden podmiot MacroSoft Północ - mówił Sławomir Kosz, prezes giełdowej firmy. W 2004 r. oba do niedawna funkcjonujące osobno oddziały odnotowały bardzo dobre wyniki; Bydgoszcz zwiększyła przychody o 57%, a Gdańsk o 54%. - W krótkim czasie możemy zauważyć, że nasze ruchy przynoszą bardzo wymierne efekty - stwierdził prezes. Spółka łatwiej pozyskuje klientów i generuje większą sprzedaż.

Długotrwałe porządki

MacroSoft zamierza kontynuować restrukturyzację grupy. - Przyglądamy się spółkom z Krakowa i Katowic. Jedna sprzedaje systemy do zarządzania przedsiębiorstwem (ERP), a druga do zarządzania informacją. Myślę, że w ciągu kilku miesięcy może z nich powstać jeden duży podmiot - oznajmił S. Kosz. W dłuższej perspektywie można oczekiwać, że MacroSoft połączy także pozostałe spółki rozproszone po całym kraju. Proces zbiegnie się w czasie z rozbudową grupy o nowe podmioty. Giełdowa firma już od dłuższego czasu sygnalizuje, że jest zainteresowana konsolidacją rynku.

Emisja coraz bliżej

Przejęcia mają być finansowane z pieniędzy zebranych z oferty publicznej. MacroSoft planował początkowo, że podwyższy kapitał jeszcze w IV kw. 2004 r. Przełożył plany na początek tego roku, żeby móc wcześniej przedstawić wyniki za ubiegły rok. Spółka liczy, że sprzeda akcje za 5-10 mln zł. Pieniądze, oprócz przejęć, wyda również na rozwój produktów i marketing. - Myślę, że będzie się czym chwalić - powiedział S. Kosz. Przychody powinny przekroczyć 35 mln zł, a zysk nawet 3 mln zł. To odpowiednio o 35% i ponad 400% lepiej niż w 2003 r.