- Ze względu na umocnienie się złotego przyrost wartości kredytów nie jest aż tak spektakularny, ale istotnie wpłynął na wyniki, tym bardziej że spadł odsetek złych pożyczek: z 14,9% do 10,5% - zaznacza Jan Bujak, prezes Fortis Banku Polska. Wartość kredytów zwiększyła się o 4%, do 3,4 mld zł. Spółka wypracowała na czysto w minionym roku 74,7 mln zł w porównaniu z 36,4 mln zł w 2003 r. Zwrot na kapitale (ROE) zwiększył się z 7% w 2003 r. do 13,5% w 2004 r. Wartość depozytów podskoczyła o 12%, do 2,8 mld zł.
- Obsługujemy głównie średnie i małe przedsiębiorstwa. Firmy zaczęły wypracowywać coraz lepsze wyniki, znacząco poprawił się ich cash flow, ale nadal wstrzymywały się z inwestycjami. Przełożyło się to na istotny przyrost wartości depozytów na ich rachunkach. Wyniósł ok. 20% - podkreśla prezes Bujak. Klientom indywidualnym od tego roku bank zamierza zaoferować jednostki funduszy inwestycyjnych, polskich i zagranicznych.
Bank zakłada na ten rok wzrost przychodów o 15%. Ma w tym pomóc sprzedaż instrumentów zabezpieczających przed ryzykiem kursowym oraz usług doradztwa w zakresie finansowania handlu zagranicznego. - Po wejściu do UE zdecydowanie wzrosła liczba rozliczeń w handlu zagranicznym, co korzystnie przełożyło się na wynik z działalności bankowej już w 2004 r. Wzrósł o 18,5%, do 239,3 mln zł. Liczymy, że ten rok będzie pod tym względem jeszcze lepszy - zaznacza prezes.
Fortis Bank jest w 99,1% kontrolowany przez belgijski Fortis. W wolnym obrocie znajduje się niecałe 136 tys. akcji. Inwestor przejmując kontrolę nad bankiem (wówczas PPA Bank) zapowiedział możliwość wycofania go z giełdy po wejściu Polski do UE. - Na razie Belgowie nie podejmują w tym kierunku żadnych kroków - zapewnia prezes Bujak.
Nowa strategia Fortisu