Reklama

Debiutanci pod lupą KPWiG

KPWiG przygląda się spółkom, które na kilka dni przed publikacją wyników za ostatni kwartał 2004 r. korygują prognozy na ubiegły rok. Przodują w tym debiutanci, których ambitne projekcje finansowe często tworzone są na potrzeby ofert publicznych.

Publikacja: 23.02.2005 06:45

Spółki publiczne coraz rzadziej decydują się na publikowanie prognoz finansowych. Tłumaczą, że koniunktura gospodarcza jest zmienna, podobnie jak kurs złotego, przez co ciężko przewidzieć wyniki na cały rok. Ponadto, jeśli prognoza okaże się "przestrzelona" o 10% w górę czy w dół, firma musi wytłumaczyć się, dlaczego nie udało jej się wypełnić deklaracji.

Ambitni debiutanci

Znacznie śmielej poczynają sobie firmy, które dopiero chcą zadebiutować na parkiecie. W tej grupie publikacja planów finansowych na kolejne lata jest normą. Zazwyczaj projekcje są bardzo obiecujące. To pomaga w plasowaniu ofert. Gorzej, jeśli chodzi o realizację założeń.

Lista zeszłorocznych debiutantów, którzy po jakimś czasie zdecydowali się obniżyć prognozy, jest długa. Najdrastyczniej obietnice zweryfikował Impel. Najpierw (w lipcu ub.r.) wycofał się z zapowiedzi, że zarobi netto w 2004 r. 29 mln zł. Następnie (w listopadzie) oświadczył, że strata netto przekroczy 30 mln zł, żeby w grudniu zmienić jej wysokość na 18,9 mln zł. Liderami w nanoszeniu poprawek są Plast-Box i Artman. Pierwsza z firm początkowo (w lipcu) mówiła, że podniesie prognozy na 2004 r. Potem wycofała się z tych deklaracji, a ostatecznie obniżyła plany (robiła to dwukrotnie). Artman trzykrotnie zmniejszał prognozę, a ostateczny wynik i tak okazał się dużo niższy.

Korekta w ostatniej chwili

Reklama
Reklama

Niektóre spółki stosują nieco inną taktykę. Nie decydują się na zmiany szacunków w trakcie roku, a dokonują tego na kilka dni przed publikacją wyników za IV kwartał i cały poprzedni rok. W ostatnich dniach na podobny krok zdecydowały się m.in. JC Auto, DGA czy Emax. Opóźniając datę ukazania się negatywnych informacji można dłużej bronić kursu przed spadkiem.

Z punktu widzenia wykonywania obowiązków informacyjnych, wszystko jest zgodne z prawem. Korekta prognozy jest przekazywana do wiadomości inwestorów przed upublicznieniem wyników. Sprawą zainteresowała się jednak Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. - Zbyt optymistyczne prognozy wyników i późniejsza ich korekta w dół mogą wprowadzić w błąd inwestorów i jako takie mogą być uznane za próbę manipulacji ceną akcji - oświadczył Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG. - Komisja przygląda się takim przypadkom i prosi o wyjaśnienie powodów i okoliczności weryfikowania planów. Jednocześnie badamy zachowanie kursu i wolumen obrotu akcjami spółki oraz śledzimy istotne zmiany w akcjonariacie - dodał. Nie chciał powiedzieć, które firmy zwróciły szczególną uwagę Komisji.

Będzie więcej kar?

Za niepoinformowanie, że plany finansowe nie zostaną wypełnione, spółkom grożą sankcje ze strony Komisji. W poprzednich latach, kiedy firmy chętniej publikowały prognozy, kar za ich niedotrzymanie było dużo. W 2003 r. dotknęły sześć spółek. Ostatnią ukaraną "za prognozy" firmą było Polskie Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych. Werdykt zapadł 26 kwietnia ub.r. Kara wyniosła 200 tys. zł. Jest spore prawdopodobieństwo, że w tym roku lista ukaranych będzie dłuższa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama