NIK skontrolował politykę Ministerstwa Skarbu Państwa dotyczącą spółek, w których państwo ma mniejszościowe udziały. Kontrola dotyczyła lat 2001-2003. W tym czasie Skarb Państwa był posiadaczem resztówek w ponad tysiącu firm. Izba stwierdziła nieprawidłowości na 87 mln zł.
Niskie dywidendy
Izba uważa, że przedstawiciele Skarbu Państwa zbyt słabo angażowali się w nadzór nad spółkami. W opublikowanym wczoraj raporcie NIK uznała, że dywidendy uzyskane przez Skarb Państwa w okresie, którego dotyczyło badanie, były zbyt niskie. Np. za 2002 r. dywidendę wypłaciło tylko 9% spółek z mniejszościowym udziałem SP. "Zwrot na kapitale ukształtował się na poziomie 2,4%, w tym czasie trzykrotnie niższym od rentowności 52-tyg. bonów skarbowych" - mówi raport izby.
NIK uważa, że zbyt wolno postępowała sprzedaż resztówek. Rocznie Skarb Państwa pozbywał się pakietów kilkudziesięciu spółek. Przy tym tylko w jednej trzeciej do transakcji dochodziło z inicjatywy resortu.
Zdaniem NIK, prywatyzacji nie sprzyjały zmiany organizacyjne dokonywane w ministerstwie. W czasie kontroli nadzór nad spółkami, w których Skarb Państwa był mniejszościowym udziałowcem, sprawowało pięć departamentów resortu, z których tylko dwa zajmowały się prywatyzacją. Izba zauważa, że "po 13 latach od rozpoczęcia procesów prywatyzacyjnych, MSP nie dysponowało wciąż pełnym i wiarygodnym zbiorem danych, pozwalających na określenie zasobu akcji i udziałów możliwych do zbycia".