Dla Allied Irish Banks, drugiego pod względem wielkości banku irlandzkiego, półrocze zakończone 31 grudnia było bardzo korzystnym okresem. Zysk netto zwiększył się do 542 mln euro, z 236 mln euro rok wcześniej, podczas gdy eksperci oczekiwali, że wyniesie on tylko 486,1 mln euro.
Do poprawy wyników przyczyniły się zwłaszcza wyraźnie mniejsze koszty. W 2003 r. AIB wydał 203 mln euro w związku z reorganizacją oraz sprzedażą funduszu Govett. W zeszłym roku nie miał już tak dużych kosztów.
Istotnym czynnikiem była też utrzymująca się od ponad dziesięciu lat dobra koniunktura w irlandzkiej gospodarce. Dzięki niej wzrósł popyt na kredyty ze strony przedsiębiorstw oraz nabywców nieruchomości. Zwiększone zyski przyniosły też usługi detaliczne i bankowość inwestycyjna.
Wśród jednostek zagranicznych wyraźną poprawę wyników odnotował Bank Zachodni WBK. Dobre rezultaty osiągnięto też w Wielkiej Brytanii oraz Irlandii Północnej. Pozwoliło to zrównoważyć negatywny efekt wzmocnienia euro, które zmniejszyło wpływy w USA.
Dyrektor generalny Michael Buckley oczekuje w bieżącym roku dalszego zwiększenia kredytów, a także depozytów. Według kierownictwa banku, zysk na akcję powinien wzrosnąć do 1,44 euro, z 1,33 euro przed rokiem. Nadzieje te opiera na optymistycznej prognozie banku centralnego, w której założono, że PKB Irlandii zwiększy się o 5,25%, tj. ponad dwa razy szybciej od średniego tempa w strefie euro.