Przychody grupy w ostatnim kwartale poprzedniego roku wyniosły 8,5 mln i były prawie o połowę niższe niż w analogicznym okresie 2003 r. W całym roku grupa zanotowała przychody zbliżone do 2003 r. Wyniosły 49,4 mln zł. W 2004 r. skonsolidowana strata przekroczyła 10,7 mln zł. Rok wcześniej grupa miała 8,6 mln zł zysku netto.
Koniec kłopotów?
Jak tłumaczy firma, strata wynika głównie z braku środków obrotowych. Spółka miała niezrealizowane zamówienia w wysokości 3 mln zł. Swarzędzowi dopiero na przełomie grudnia i stycznia udało się wypełnić większość zaległych zamówień. Emitent spodziewa się znaczącej poprawy sytuacji w II kwartale tego roku. Ma w tym pomóc niedawno zakończona emisja akcji. Firma sprzedała papiery za 9,5 mln zł. Około 3,5 mln zł przeznaczy m.in. na surowce potrzebne do produkcji mebli. Reszta zmniejszy zobowiązania.
Rozmowy ze Wschodem
Nie bez znaczenia dla rezultatów Swarzędza był spadek wartości dolara i euro względem złotego. W IV kw. ub.r. grupa Swarzędz 44% obrotów wygenerowała w tych walutach. Firma podjęła jednak rozmowy z kontrahentami na Wschodzie, dotyczące renegocjacji umów w zakresie cen. - Uzgodniliśmy, że od nowego roku na Ukrainie rozliczamy się w euro, a ponadto i w Rosji, i na Ukrainie podniesiemy ceny o 20% - mówi J. Nuckowski. - Niestety, złoty nadal się umacnia - dodaje. Firma obecnie ok. 65% eksportu rozlicza w euro. Kupuje także coraz więcej surowca w tej walucie, co ma jej zagwarantować naturalny hedging.