Gdyby nie uwzględniać rezultatów płockiego koncernu i TP, okazałoby się, że zysk operacyjny giełdowych firm był w IV kwartale 2004 r. o 6% niższy, a netto o 28% większy niż przed rokiem.
Wyniki bardzo dobrze tłumaczą, dlaczego od pewnego czasu wzięciem u inwestorów cieszy się jedynie bardzo wąska grupa spółek, głównie największych. To dla nich ostatnie trzy miesiące ubiegłego roku były najbardziej udane. TP ponad 24-milionową stratę z IV kwartału 2003 r. zamieniła na 533 mln zł zysku, a PKN zarobił na czysto o ponad 200% więcej niż rok wcześniej. Do tego doszły bardzo dobre rezultaty banków. W dużym stopniu dzięki niższym rezerwom zarobiły o 65% więcej niż przed rokiem.
Słabiej niż w III kwartale
Potwierdzają się obserwacje z III kwartału minionego roku, kiedy już spora część giełdowych przedsiębiorstw dostała zadyszki. Przypomnijmy, że wtedy po wyłączeniu czterech skrajnych przypadków (PKN, TP, Netii i KGHM), zysk operacyjny zwiększył się jedynie o 1,5% w porównaniu z III kwartałem 2003 r. Na czysto jednak "okrojona" grupa spółek zarobiła o blisko 74% więcej niż przed rokiem. Obniżyła się również dynamika wzrostu przychodów, która w III kwartale 2004 r. wyniosła prawie 12%.
W ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku dwa razy więcej spółek odnotowało wzrost sprzedaży niż spadek. Jednocześnie blisko jedna czwarta firm miała w IV kwartale 2004 r. mniejszy zysk operacyjny niż rok wcześniej. Taka sama grupa spółek zdołała na tym poziomie zwiększyć zarobek. Około 17% zakończyło kwartał stratą, choć rok wcześniej miało zysk. Taki sam odsetek przedsiębiorstw zamienił ubiegłoroczną stratę na zysk. Mniej niż jedna piąta przedsiębiorstw, zarówno w ostatnim kwartale 2003 r. jak i 2004 r., była pod kreską. W odniesieniu do zysku netto ta statystyka wygląda nieco lepiej.