Trans Universal Poland ma 95% udziałów w CJ International. Giełdowa spółka kupowała udziały sukcesywnie od 2003 r. Ostatnio dokupiła 5% w lutym. Za wszystkie papiery zapłaciła w sumie niecałe 16 mln zł. Tak więc połowa inwestycji już się zwróciła.
Jeszcze w ubiegłym miesiącu Robert Moriz, prezes Trans Universal Poland, mówił, że CJ zarobił w ubiegłym roku około 6 mln zł. Zysk był jednak o 2,3 mln wyższy. Musi go jeszcze zrewidować audytor.
Także TUP po kilku latach posuchy wykazał zysk. Firma w IV kwartale 2004 r. miała 0,5 mln zł zysku netto. Cały rok zamknęła 1,1 mln zł na plusie.
Biorąc pod uwagę przychody CJ i TUP, grupa miała blisko 158 mln zł przychodów. Ubiegły rok był jednak wyjątkowo dobry. Firma skorzystała na ożywieniu gospodarczym, a także wzmożonym popycie wywołanym wejściem Polski do Unii Europejskiej. Nie bez znaczenia było także mocne euro na początku 2004 r., które jest główną walutą rozliczeń między klientami i firmami spedycyjnymi.
W tym roku będzie gorzej. Mocny złoty nie sprzyja eksportowi, co przełoży się na rezultaty przewoźników. Spada także wartość usług spedycyjnych, liczona w polskiej walucie. Akcesja do UE wywołała lawinowy wzrost konkurencji. R. Moritz zapowiadał, że w tym roku zysk netto grupy będzie niższy niż w 2004 r. Przychody powinny jednak wzrosnąć do 200 mln zł.