Vivendi zarobił w IV kwartale 1,84 mld euro, podczas gdy rok wcześniej spółka miała stratę w wysokości 642 mln euro. Wynik okazał się znacznie lepszy od oczekiwań. Analitycy liczyli, że spółka zarobi ok. 1,46 mld euro. Motorem napędowym okazał się dział fonograficzny. Należąca do Francuzów amerykańska wytwórnia fonograficzna Universal Music Group (w jej stajni znajduje się m.in. Eminem i U2) zwiększyła zysk operacyjny ponaddwukrotnie, do 294 mln euro. Vivendi wreszcie też zaczął zarabiać na sprzedaży gier wideo (4 mln euro zysku, wobec 91 mln euro straty rok wcześniej). Tradycyjnie dobre wyniki odnotował też dział telefonii komórkowej - SFR Cegetel, który zwiększył zysk operacyjny o 13%, do 458 mln euro. Ale korzystny raport za IV kwartał to nie tylko efekt lepszych wyników notowanych przez najważniejsze działy spółki. Vivendi otrzymał też jednorazowy "zastrzyk" gotówki dzięki sprzedaży za 1,5 mld euro udziałów w firmie użyteczności publicznej Veolia Environnement (dawna Vivendi Environnement).
Cały rok również okazał się udany dla Vivendi pod względem wyników. Zysk netto spółki wyniósł 754 mln euro, podczas gdy w poprzednich trzech latach odnotowała straty łącznie w wysokości aż 38 mld euro.
Poprawa wyników francuskiego koncernu to w dużym stopniu zasługa prezesa Jean-Rene Fourtou. Stanął na czele tej gigantycznie zadłużonej spółki w lipcu 2002 r. Od tej pory nie tylko doprowadził do wypracowania przez nią zysku, ale również zredukował dług z 19 mld euro do 3,14 mld euro na koniec ub.r. Uczynił to m.in. poprzez sprzedaż aktywów (głównie z branży rozrywkowej w USA) za ponad 25 mld USD.
Wczoraj Fourtou ogłosił, że zamierza oddać część swoich kompetencji. Władzę wykonawczą w spółce ma objąć Jean-Bernard Levy, obecny dyrektor ds. operacyjnych, a Fourtou pozostawi sobie rolę prezesa nadzorującego działalność spółki. Zmiany te mają wejść w życie w kwietniu.
Vivendi w Polsce