W odniesieniu do dolara złoty stracił w czwartek cztery grosze, do euro siedem groszy. To był najsilniejszy w tym roku ruch przeciw głównemu trendowi na rynku walutowym. W mijającym tygodniu doszło także do zmiany tendencji na wykresach rentowności niemieckich i amerykańskich 10--letnich obligacji skarbowych. Dochodowość obligacji niemieckich osiągnęła najwyższy poziom w tym roku (3,788%), natomiast amerykańskie noty skarbowe mają obecnie rentowność najwyższą od lipca 2004 roku (4,519%). Rosnąca atrakcyjność zagranicznych papierów dłużnych odciąga inwestorów od polskich obligacji. To może przekładać się na rosnącą zmienność na rynku walutowym, która sprawia, że inwestycje w Polsce stają się bardziej ryzykowne. Także te w akcje. Nawet jeśli nie skłoni to do opuszczenia naszego kraju przez tych graczy, którzy już do niego weszli, to ogranicza napływ świeżego kapitału. Zauważmy jednocześnie, że w lutym saldo wpłat i umorzeń w polskich funduszach akcyjnych wyniosło (wg firmy Analizy Online) - 360 mln zł. W tej sytuacji jedynym "obrońcą" trendu na giełdzie stają się fundusze emerytalne. Odpowiedź na pytanie, czy podołają temu zadaniu, mając ponad 30% aktywów w akcjach, nie musi być twierdząca.
Nieudany atak na szczyt
Ostatni tydzień na GPW można interpretować na dwa sposoby. Posiadacze akcji powiedzą, że dowiódł on siły rynku. Mimo poważnego spadku WIG20 na początku miesiąca, kiedy indeks poniósł największą jednosesyjną stratę (-3,5%) od września 2002 roku, popyt zdołał się pozbierać. W środę WIG20 osiągnął 2092,5 pkt i do zamknięcia z 25 lutego (najwyższego od czerwca 2000 roku) zabrakło tylko 26 punktów, a więc niecałych 2%. Tego samego dnia WIG miał 28 218,8 pkt i był zaledwie 329 punktów od rekordu wszech czasów. Opierając się tylko na tych informacjach, bardzo trudno byłoby podważyć twierdzenie, że przewagę na rynku mają byki.
Ale i tym, którzy liczą na zniżkę notowań, ostatnie sesje dostarczyły argumentów. Obydwa indeksy - WIG i WIG20 - kończą tydzień na minusie. Próba zakończenia spadkowej korekty została podjęta, ale ostatecznie zakończyła się niepowodzeniem. W ostatnich pięciu dniach dwa razy więcej firm straciło, niż zyskało na wartości.
Techniczne konsekwencje