Pod koniec ubiegłego roku Ferrum uzyskało zgodę akcjonariuszy na podwyższenie kapitału. Spółka potrzebuje pieniędzy, by sfinansować rosnącą produkcję i podołać nowym zamówieniom. Innymi słowy, by wykorzystać boom na rynku, który dał znać o sobie w zeszłym roku i zaowocował radykalną poprawą wyników przedsiębiorstwa.
Zastrzyk gotówki
Emisja akcji ma rozwiązać problem niewystarczających środków obrotowych. Będzie mieć publiczny charakter. Papiery zostaną sprzedane z wyłączeniem prawa poboru. Doradcą Ferrum jest ING Securities. Oferta może się rozpocząć w każdej chwili. - Akcje są już w publicznym obrocie. KPWiG nie zgłosiła zastrzeżeń do prospektu. Wkrótce go opublikujemy. 23 marca przedstawimy szczegóły oferty. Jesteśmy przekonani, że będzie dużym sukcesem. Cele emisji się nie zmieniły. Potrzebujemy kapitału obrotowego - mówi nam Jan Waszczak, prezes katowickiego producenta rur.
Dla dużych i małych graczy
Zarząd huty chciał, aby w prospekcie znalazły się zaudytowane wyniki za 2004 r. Spółka już je opublikowała. 24 marca zbierze się ZWZA, które je zatwierdzi. Z naszych informacji wynika, że 30 marca zarząd rozpocznie cykl spotkań z inwestorami (road show). Najprawdopodobniej 1 kwietnia firma opublikuje przedział cenowy nowych akcji. Czy giełdowi gracze mogą liczyć na dyskonto w stosunku do notowań (wczorajszy kurs Ferrum to 10,35 zł po wzroście o 3%)? - Za wcześnie mówić na ten temat. Cena zostanie ustalona na podstawie wyników book-buildingu - odpowiada prezes.