Trwająca od kilku miesięcy przecena walorów Dębicy jest pochodną pogorszenia rezultatów finansowych. Szczególnie niepokojące wiadomości przyniosły wyniki za ostatnie trzy miesiące 2004 r. Pierwszy raz od połowy 2002 r. obniżyły się przychody ze sprzedaży. Nastąpiła zapaść pod względem wielkości generowanego zysku. Sytuację w pewnym stopniu ratowały radykalne cięcia kosztów. Obciążenia z tytułu sprzedaży obniżyły się w porównaniu z III kwartałem aż o prawie 7 mln zł (15%) i w relacji do przychodów osiągnęły 2,8% wobec ponad 5% średnio w ostatnich 5 latach. Koszty ogólnego zarządu zostały zmniejszone o blisko 2 mln zł (3,6%). Bez tych działań nie udałoby się zakończyć IV kwartału nad kreską. Nie sposób ocenić przyszłych notowań Dębicy bez zrozumienia przyczyn tak nagłego pogorszenia wyników.
Droga ropa i mocny złoty
W 2004 r. Dębica wysłała za granicę wyroby za 1,05 mld zł. Wartość eksportu odpowiadała 76% całkowitej sprzedaży. Udział przychodów z eksportu zwiększał się zwłaszcza w drugiej części roku - w pierwszym półroczu przychody ze sprzedaży na eksport stanowiły 70% ogółu przychodów. Głównymi rynkami eksportowymi są Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Włochy, Rumunia, Węgry i Hiszpania. Jednocześnie Dębica jest obecnie największą spośród 15 fabryk Goodyeara w Europie i trzecią pod względem wielkości wśród 85 na świecie. To obrazuje znaczenie polskiego zakładu dla amerykańskiego inwestora strategicznego. Jest on jednym z kluczowych producentów opon dla Goodyeara. Stąd nie dziwią systematycznie zwiększające się przychody ze sprzedaży. Pomimo drastycznej aprecjacji złotego, rzutującej na wielkość uzyskiwanej marży brutto na sprzedaży, w drugiej połowie roku udało się je utrzymać na prawie niezmienionym poziomie - ok. 1,4 mld zł. Spadek z IV kwartału można uznać za incydentalny, ale trzeba się liczyć z tym, że powtórzy się w I kwartale tego roku. Średni kurs euro od początku 2005 r. wynosi nieco ponad 4 zł. Skala wzrostu wartości złotego jest zatem zbliżona do ostatniego kwartału 2004 r., kiedy euro kosztowało przeciętnie ponad 4,2 zł wobec przeszło 4,4 zł w III kwartale.
Na wielkość marży brutto na sprzedaży, która w IV kwartale 2004 r. obniżyła się do 17,85%, z 21,2% w III kwartale, i znalazła się poniżej pięcioletniej średniej, wpływ miał również wzrost kosztów materiałowych (głównie wzrost światowych cen produktów ropopochodnych i kauczuku). Jednym z podstawowych materiałów do produkcji opon jest sadza wytwarzana na bazie ropy naftowej. Z powodu wzrostu cen surowców znacznie wzrosły koszty wytworzenia opon.
Po okresowej obniżce ceny w ostatnich trzech miesiącach minionego roku, od początku tego roku ropa naftowa znów znacząco drożeje. Średnia cena z 3 miesięcy przekroczyła ostatnio na giełdzie w Londynie 46 USD za baryłkę, wobec nieco poniżej 45 USD na koniec 2004 r. Zmiana zatem już nie jest tak duża jak w IV kwartale, kiedy średni koszt baryłki podniósł się z poniżej 41 USD na koniec III kwartału. Presja na marżę w pierwszych miesiącach tego roku jest zatem mniejsza niż w ostatnim kwartale 2004 r.