Reklama

Głównie odsetki gwarantowane

Oferowane kilka lat temu przez banki lokaty powiązane z indeksami giełdowymi nie przyniosły nadzwyczajnych zysków. Na światowych giełdach panowała bessa. Część banków zrezygnowała ze sprzedaży takich lokat. Ale powodem nie był brak zainteresowania klientów.

Publikacja: 25.03.2005 06:59

Chcąc przeciwdziałać odpływowi depozytów, banki starają się uatrakcyjniać i różnicować ofertę. Klienci mają coraz częściej do wyboru nie tylko stałe albo zmienne oprocentowanie, ale mogą też "zagrać" lokatami na rynkach finansowych. Niektóre banki są bardzo aktywne w sprzedawaniu lokat powiązanych z różnymi aktywami bazowymi - np. ceną ropy naftowej. Kierują je jednak - jak BRE Bank - głównie do klientów korporacyjnych albo zamożnych osób prywatnych, posiadaczy rachunku private banking.

Pierwsze lokaty inwestycyjne były kierowane do klientów detalicznych. Gdy cztery-pięć lat temu banki rozpoczynały sprzedaż lokat powiązanych z indeksami największych światowych giełd, kusiły klientów zyskami znacznie większymi niż przy standardowych lokatach terminowych. Na zyski trzeba było tylko poczekać. Takie lokaty są zakładane zwykle na znacznie dłużej niż większość tradycyjnych - dwa do pięciu lat. Okazało się, że oczekiwanych nadzwyczajnych zysków nie było. W większości przypadków klienci musieli zadowolić się "gwarantowanym" poziomem oprocentowania.

Powodem było to, że banki zaoferowały lokaty w - jak się później okazało - złym momencie. Pierwsza subskrypcja nastąpiła w pół roku po pęknięciu "bańki spekulacyjnej" na amerykańskim rynku Nasdaq i w Niemczech oraz tuż po tym, jak zaczęły spadać inne główne światowe indeksy giełdowe. A jednak BZ WBK - pionier w dziedzinie lokat inwestycyjnych - zdołał zebrać w pierwszej subskrypcji trzyletniej "Gwarantowanej Lokaty Inwestycyjnej Euro Index" ponad 180 mln zł.

10 wygrywa

Przez trzy lata wartość indeksu bazowego tej pierwszej lokaty spadła niemal o połowę. Klientom pozostało więc oprocentowanie gwarantowane - 28-30%. W czasie gdy trwała subskrypcja pierwszej lokaty inwestycyjnej, średnie oprocentowanie trzyletnich lokat wynosiło - jak wynika z danych NBP - 14,9%. Jeśli założyć, że odsetki od lokaty o takim oprocentowaniu były kapitalizowane co roku, oprocentowanie zaś nie ulegałoby zmianom, deponent otrzymałby po trzech latach kapitał i 52% odsetek.

Reklama
Reklama

Gwarantowane oprocentowanie było wypłacane przez BZ WBK również w przypadku pozostałych lokat, które już się zakończyły. Klienci otrzymali odsetki równe połowie do dwóch trzecich odsetek, jakie uzyskały w tym samym czasie osoby, które ulokowały środki na trzy lata w "tradycyjny" sposób.

Większość lokat inwestycyjnych BZ WBK jeszcze nie dobiegła końca. Trwa jeszcze 18 serii. Według stanu na koniec lutego, o jakim poinformował nas bank, w 12 przypadkach indeks bazowy jest wyżej niż w chwili rozpoczęcia lokaty, a 10 lokat zyskuje ponad poziom odsetek gwarantowanych.

Bez oprocentowania

Wiosną 2001 r. Kredyt Bank przeprowadził subskrypcję trzyletniej "Ekstralokaty", powiązanej z trzema indeksami: DJ EuroStoxx 50, S&P 500 i Nikkei 225. Klienci mieli otrzymać dodatkowy zysk, gdy średni wzrost wartości tych indeksów z ostatnich trzech miesięcy trwania lokaty przekroczy 30% w stosunku do poziomu wyjściowego albo wtedy, gdy przynajmniej raz średnia indeksów wzrośnie o co najmniej 55% ponad poziom wyjściowy. Tymczasem indeksy spadły. Przeciętnie o 21%. I tym klientom pozostało oprocentowanie gwarantowane - 8% w skali roku. Średnie oprocentowanie trzyletniej lokaty wynosiło wówczas niemal 14%.

Kredyt Bank powtórzył "Ekstralokaty" jeszcze trzykrotnie. Dwie z nich już się zakończyły. Jedna z edycji wyróżniała się tym, że gwarantowane oprocentowanie wynosiło 0-2%. Teraz takich lokat już tam nie ma. Bank wyjaśnia, że "wprowadziliśmy do oferty różnego rodzaju fundusze inwestycyjne, o podobnej konstrukcji". Takie produkty - o gwarantowanej stopie zwrotu - są coraz częściej oferowane przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych, nie tylko Kredyt Banku.

W 2001 r. lokaty inwestycyjne pojawiły się również w ofercie Banku Handlowego. W ub.r. bank zorganizował ponad 30 subskrypcji. Od początku br. było 12 subskrypcji. Handlowy nie podał nam wyników, jakie uzyskali pierwsi nabywcy lokat inwestycyjnych - sprzed kilku lat. Poinformował natomiast, że kilka ubiegłorocznych lokat dawało klientom oprocentowanie wynoszące ponad 11% w skali roku.

Reklama
Reklama

W okolicach jedności

Kolejnym bankiem, który kilka lat temu oferował lokaty inwestycyjne, było Pekao. Posiadacze pierwszej, dwuletniej "Eurogwarancji", która rozpoczęła się w końcu 2001 r., mieli zapewnione odsetki w wysokości 19%. Albo 70% wzrostu indeksów Standard&Poor?s, DJ EuroStoxx 50 i Nikkei 225. Jednak indeksy spadły - przeciętnie o niemal jedną trzecią. Trzy miesiące później ruszyły kolejne subskrypcje - dwuletniej lokaty powiązanej z indeksem S&P500 i trzyletniej, w której pod uwagę brano zmianę koszyka trzech funduszy Pioneera. Tutaj wartość aktywów bazowych wzrosła. Ale zwrot był mniejszy niż oprocentowanie gwarantowane. Za kilka dni kończy się ostatnia z lokat inwestycyjnych Banku Pekao, również powiązana z funduszami Pioneera. Trzyletnia lokata ma zagwarantowane 10% odsetek. Wartość aktywów bazowych jest "w okolicach jedności", czyli - bez zmian.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama