Dwóm największym działającym w Orbisie organizacjom: Solidarności i Federacji Związków Pracowników nie podoba się nowa strategia grupy. Najbardziej są jej przeciwni związkowcy pracujący w hotelach spod znaku Orbis, który według planów ma zniknąć jako marka hotelowa. Dziś stanowią one największą, liczącą 33 obiekty, grupę wśród 67 hoteli spółki w Polsce. W trakcie restrukturyzacji około 7-9 z nich zostanie sprzedanych lub zlikwidowanych, a pozostałe zmienią nazwy na marki Accora - strategicznego inwestora Orbisu. Załoga Orbisu ma zmaleć o 514 osób, ale naprawdę zwolnienia mogą być większe. Grupa zamierza zwolnić ok. 1350 osób, a później zatrudnić nowych pracowników w wyremontowanych i nowo powstałych hotelach.
Nieoficjalnie pracownicy orbisowskich hoteli mówią nawet o strajku. Za takim rozwiązaniem najchętniej opowiadają się związkowcy z Małopolski. W samym Krakowie są trzy hotele marki Orbis. Ich pracownicy nie dowiedzieli się jeszcze, który został przeznaczony do sprzedaży. Nieoficjalnie mówią, że będą protestować przeciwko kolejnej restrukturyzacji i likwidacji starej polskiej marki. - Od początku prywatyzacji przechodziliśmy restrukturyzację. Druga nie jest potrzebna, zwłaszcza że firma przynosi zyski - tłumaczą.
- Za wcześnie, aby mówić, jaką podejmiemy decyzję - mówi jednak Czesław Łapiński, przewodniczący Solidarności Orbisu. - Od dawna mówiło się o zamknięciu nierentownych hoteli, więc ta decyzja nie była dla nas zaskoczeniem. Wszystko teraz zależy od tego, jakie osłony dla zwalnianych pracowników zaoferuje zarząd firmy.
Związkowcy już spotkali się z radą nadzorczą i zarządem spółki. W przyszłym tygodniu rozpoczyna się kolejna tura rozmów, powtarzanych zresztą w tej firmie niemal co kwartał. Według Czesława Łapińskiego, istnieje możliwość polubownego załatwienia sprawy. - Jeśli stare hotele będą sprzedawane razem z załogą, która dostanie wtedy np. 2-letnie gwarancje pracy - nie będzie problemu. Część pracowników może przejść na emerytury. Jeśli propozycje zarządu będą iść w takim kierunku, możemy dojść do porozumienia - mówi. Wbrew pozorom, największe zmartwienie mogą mieć pracownicy nie tych sprzedawanych, a remontowanych hoteli. Orbis będzie je prawdopodobnie na ten czas zamykać, a pracowników - zwalniać. Po ponownym uruchomieniu obiektów nie wszyscy znajdą pracę.